Kawałek siebie na Księżycu - to nareszcie możliwe!

Nie trzeba przy tym nawet opuszczać mieszkania, bo oto NASA oferuje zawiezienie naszych danych osobowych na Księżyc zupełnie za darmo.

Wystrzel się i Ty! Wydrukuj certyfikat, obserwuj start statku kosmicznego pod koniec tego roku i pochwal się dzieciom, że kawałek Ciebie już był w Kosmosie!

Mój certyfikat

→ Czytaj dalej... (8 komentarzy)

Stwierdziłem, że czas wziąć się za swoje porzucone projekty. Rozpocznę więc od powrotu do opisywania każdego dnia jednej zapomnianej, ale świetnej piosenki.

Ponieważ przerwałem inicjatywę z racji wyjazdu do Irlandii na święta, czuję się zobowiązany do wspomnienia o genialnej piosence, fantastycznie oddającej klimat tamtych stron i zeszłorocznych świąt.

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Na 8 godzin przed wyjazdem do najbliższej rodziny w Irlandii w ramach świąt, chciałbym polecić piosenkę oddającą nastrój: Johnny B..

Obym znalazł tam śnieg... jest 19 grudnia, a w Wieliczce jak nic, tak nic :/

Jeśli będzie fajnie, ta nutka będzie szła jako podkład dźwiękowy w filmie dokumentalnym :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Jakoś tak trochę mi smutno, trochę nudno... ale nie totalnie. Może dlatego, że ciężko ostatnio z kontaktem z bliskimi mi ludźmi... a może dlatego, że jutrzejsza perspektywa jakiegoś wypadu prawie nie istnieje... :/
Kolega mi dziś zaproponował, żebym z nim pojechał do Luton w Anglii na studia. Gwarantowane wejście na uczelnie i praca... Jednak to na 4 lata... Trochę mnie może ciągnie, ale jako realista muszę przyznać, że do Polski bym pewnie nie wrócił na stałe - nie ma siły, bym przez 4 lata nikogo nie poznał, nie zadomowił się... a narazie jestem chyba za młody by decydować, gdzie spędzę resztę życia... narazie nawet nie wiem z kim je spędzę - niestety :/ No i zostawiać to wszystko... rodzinę, przyjaciół, Ją... może, kiedy wszystko się wyjaśni. Póki są szanse - ja ich nie przepuszczę.
W głębi umysłu wiem, że jutro i tak będzie lepiej...
1. Wojna.
2. Kuku.
3. Kent.
4. Poker.

Niektórzy chyba muszą zrewidować swoją "umiejętność gry w karty". Natomiast w drugą stronę:

1. Kierki.
2. 3-5-8 (i odmiana dla 4 graczy).
3. 66.
4. 21.

Szybkie, fajne i nielosowe. Tylko dlaczego spośród 42 osób na wycieczce nikt nie umiał w nie grać?
Uff, to był najbardziej męczący wypoczynek jaki dotychczas miałem. Relacja w toku. Jednej rzeczy jednak przemilczeć się nie da - droga z Łysej Polany do Zakopanego. Powiało na niej Bułgarskimi dróżkami dojazdowymi do wsi na końcu świata. Zresztą sama Zakopianka też niczego sobie - 2 wypadki po drodze, podczas gdy poza Polską nie widziałem żadnego. Może to dlatego, że drogowcy na odcinku kilkudziesięciu km zapomnieli domalować pasy?!