06 maja 2008
Kawałek siebie na Księżycu - to nareszcie możliwe!
Nie trzeba przy tym nawet opuszczać mieszkania, bo oto NASA oferuje zawiezienie naszych danych osobowych na Księżyc zupełnie za darmo.
Wystrzel się i Ty! Wydrukuj certyfikat, obserwuj start statku kosmicznego pod koniec tego roku i pochwal się dzieciom, że kawałek Ciebie już był w Kosmosie!
→ Czytaj dalej... (8 komentarzy)
05 marca 2007
Stwierdziłem, że czas wziąć się za swoje porzucone projekty. Rozpocznę więc od powrotu do opisywania każdego dnia jednej zapomnianej, ale świetnej piosenki.
Ponieważ przerwałem inicjatywę z racji wyjazdu do Irlandii na święta, czuję się zobowiązany do wspomnienia o genialnej piosence, fantastycznie oddającej klimat tamtych stron i zeszłorocznych świąt.
→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)
19 grudnia 2006
Na 8 godzin przed wyjazdem do najbliższej rodziny w Irlandii w ramach świąt, chciałbym polecić piosenkę oddającą nastrój: Johnny B..
Obym znalazł tam śnieg... jest 19 grudnia, a w Wieliczce jak nic, tak nic :/
Jeśli będzie fajnie, ta nutka będzie szła jako podkład dźwiękowy w filmie dokumentalnym :)
→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)
10 marca 2006
Jakoś tak trochę mi smutno, trochę nudno... ale nie totalnie. Może dlatego, że ciężko ostatnio z kontaktem z bliskimi mi ludźmi... a może dlatego, że jutrzejsza perspektywa jakiegoś wypadu prawie nie istnieje... :/
Kolega mi dziś zaproponował, żebym z nim pojechał do Luton w Anglii na studia. Gwarantowane wejście na uczelnie i praca... Jednak to na 4 lata... Trochę mnie może ciągnie, ale jako realista muszę przyznać, że do Polski bym pewnie nie wrócił na stałe - nie ma siły, bym przez 4 lata nikogo nie poznał, nie zadomowił się... a narazie jestem chyba za młody by decydować, gdzie spędzę resztę życia... narazie nawet nie wiem z kim je spędzę - niestety :/ No i zostawiać to wszystko... rodzinę, przyjaciół, Ją... może, kiedy wszystko się wyjaśni. Póki są szanse - ja ich nie przepuszczę.
W głębi umysłu wiem, że jutro i tak będzie lepiej...
30 września 2005
1. Wojna.
2. Kuku.
3. Kent.
4. Poker.
Niektórzy chyba muszą zrewidować swoją "umiejętność gry w karty". Natomiast w drugą stronę:
1. Kierki.
2. 3-5-8 (i odmiana dla 4 graczy).
3. 66.
4. 21.
Szybkie, fajne i nielosowe. Tylko dlaczego spośród 42 osób na
wycieczce nikt nie umiał w nie grać?
21 sierpnia 2005
Uff, to był najbardziej męczący wypoczynek jaki dotychczas miałem. Relacja w toku. Jednej rzeczy jednak przemilczeć się nie da - droga z Łysej Polany do Zakopanego. Powiało na niej Bułgarskimi dróżkami dojazdowymi do wsi na końcu świata. Zresztą sama Zakopianka też niczego sobie - 2 wypadki po drodze, podczas gdy poza Polską nie widziałem żadnego. Może to dlatego, że drogowcy na odcinku kilkudziesięciu km zapomnieli domalować pasy?!