Czy dostanę się na studia?

 

W wielu liceach stosowane jest podejście „lepiej się ucz, bo 90% klasy nie dostanie się na studia, a chyba chcesz być w tych 10%, które się dostaną?”.

Działa to może na kilka osób, zaś resztę zniechęca i przygnębia. Zdając maturę takie osoby nawet nie składają papierów rekrutacyjnych tam, gdzie by faktycznie chciały iść – są bowiem przekonane, że i tak się nie dostaną.

Rzeczywistość jest na szczęście lepsza.

Realne szanse dostania się na studia

Psychologia tłumu i straszenie wymaganiami powodują, że często te bardziej prestiżowe uczelnie mają mniejsze obłożenie, niż te, na które teoretycznie powinny być niższe wymagania.

Konkretny przykład: od wielu lat Informatyka i Filologia angielska jest dużo bardziej oblegana na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, niż na Uniwersytecie Jagiellońskim (znajdującym się w tym samym mieście). Mało kto liczy na powodzenie w rekrutacji na UJ, przez co większość składa papiery na UP. To powoduje, że na UP jest więcej chętnych, są wyższe progi i ciężej się tam dostać.

Czy dostanę się na studia?

Zamiast się martwić i czytać często nieprawdziwe informacje w Internecie, lepiej przejść się do sekretariatu danego kierunku studiów i zapytać, ile w praktyce punktów trzeba było mieć rok temu, by się dostać, a także – ile było osób chętnych na jedno miejsce.

Jeśli trafi się na kogoś miłego w sekretariacie, można się tego dowiedzieć nawet, jeśli oficjalnie mówi się, że nie ma lub nie udostępnia się takich informacji.

Jeśli bardzo Ci zależy, możesz w drugiej kolejności spróbować zapytać o to prodziekana lub pełnomocnika dziekana do spraw danego kierunku studiów lub wszystkich kierunków studiów na danym wydziale. Osoba taka przyjmuje jednak tylko w wyznaczonych godzinach. Ma też dużo na głowie, więc nie zdziw się, jeśli powie Ci tylko, byś złożył papiery i sam zobaczył.

Szczęścia można spróbować też w wydziałowym samorządzie studentów, który na danym wydziale z pewnością ma swój pokój.

Te terminy (wydział, samorząd studentów itp.) mogą być dla Ciebie nieznane – omawiamy je w artykule Czym różnią się: rektor, dziekan, uniwersytet, akademia itp.?

Pytania te możesz zadać także na forum dyskusyjnym danego kierunku studiów na wybranej przez siebie uczelni, aczkolwiek często fora takie są ukryte i ciężko je znaleźć. Każdy rocznik studentów ma zazwyczaj własne forum pod innym adresem, więc można zapytać na kilku stronach.

Dni Otwarte na uczelniach

Większość uczelni organizuje co roku tzw. Dni Otwarte.

Są to 1 lub 2 dni, podczas których można w jednej dużej sali porozmawiać ze studentami wielu kierunków studiów na danej uczelni, otrzymać broszury informacyjne, poznać kryteria i progi rekrutacyjne.

Na konkretnych wydziałach często organizowane są także bezpłatne wykłady, obchody, pokazy i prezentacje. Nie ma natomiast możliwości wygrania miejsca na studiach w jakimś konkursie podczas Dni Otwartych.

Maturzyści w porozumieniu z wychowawcą swojej klasy mogą zazwyczaj liczyć na zwolnienie z lekcji w danym dniu w celu uczestniczenia w Dniach Otwartych danej uczelni. Zdarza się, że na imprezie tej można otrzymać pieczątkę potwierdzającą obecność, co może być uznawane przez wychowawcę.

Uwaga: Dni Otwarte są często organizowane na kilka miesięcy przed maturą i nie są specjalnie rozgłaszane, więc warto co kilka dni sprawdzać stronę internetową danej uczelni lub zapytać o tą kwestię w dziale rekrutacyjnym uczelni, bądź przez stronę internetową samorządu studentów tej uczelni.

Jeśli przegapisz Dni Otwarte, nie martw się – te same informacje uzyskasz kontaktując się z odpowiednimi osobami na uczelni.

Drugie i dalsze rekrutacje

Na podstawie wyników matury (czasami także w oparciu o inne kryteria, np. dodatkowe testy) ustalany jest ranking kandydatów na studia.

Powiedzmy, że na dany kierunek może dostać się 100 osób. Tworzony jest ranking wszystkich aplikujących, np. 250 osób. Pierwszych 100 osób ma proponowaną możliwość zapisu na studia.

Trzeba mieć przy tym świadomość, że osoby z górnej części rankingu zapewne dostają też oferty z innych uczelni i kierunków, a studiować będą tylko jeden, zwalniając tym samym miejsca w innych uczelniach.

Załóżmy więc, że z rzeczonych 100 osób na studia zapisze się 60. Pozostałe 40 miejsc jest proponowanych osobom, które w rankingu zajęły miejsce od 101 do 140. Część z nich zapisze się na studia, ale – ponownie – nie wszyscy.

Z czasem coraz mniej wygodne jest pytanie kolejnych kandydatów o chęć zapisu na studia, więc zamiast tego ogłasza się kolejną rekrutację, w której lista kandydatów tworzona jest całkowicie od nowa.

Taka druga rekrutacja jest także ogłaszana, gdy podczas pierwszej rekrutacji było więcej miejsc do obsadzenia, niż chętnych, którzy aplikowali.

Czasami dochodzi nawet do trzeciej rekrutacji na dany kierunek. Ta jest już rzadko ogłaszana publicznie i można dowiedzieć się o niej np. w sekretariacie danego kierunku studiów.

Osoby wytrwałe ze słabym wynikiem maturalnym mogą więc próbować do skutku – często się opłaca, bo np. przy 110 chętnych na 100 miejsc władze uczelni mogą podjąć decyzję o poszerzeniu limitu, by przyjąć wszystkich. O taką możliwość warto zapytać w sekretariacie danego kierunku studiów, który zapewne odeśle z tym pytaniem do odpowiedniej osoby.

Pamiętaj: na studia dostają się osoby wytrwałe i odważne, którym na tym zależy. Nie poddawaj się nawet, jeśli masz słaby wynik z matury.

Jedno przemyślenie nt. „Czy dostanę się na studia?”

  1. Z tym UP i UJ bym się nie zgodziła, bo mówią, że UP jest po prostu lepsze 🙂 a UJ trzyma sie dobrej opinii, która tak naprawdę należy się wydziałowi prawa i medycyny. Z całą resztą się zgadzam, teraz prawie każdy się dostaje na studia! Nie ma się co bać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *