05 lutego 2009
Najbardziej irytujący błąd użyteczności i blogvertising.pl
04:21:15Kategorie: Codzienność, Coś tu nie gra..., Informatyka, Techblog, Wszystkie
Poszedłszy za opiniami komentujących wpis Marcina na temat reklam na blogach, zdecydowałem się dać serwisowi blogvertising.pl drugą szansę.
Gdyby wszystko poszło jak należy, właśnie wklejałbym ich kod reklam (prawdopodobnie zamiast AdSense).
Skończyło się jednak na tym, że publikuję wpis na temat najgorszego i najbardziej irytującego błędu użyteczności.
Webmasterom nie tyle polecam, co proszę o dalszą lekturę.

Moje perypetie z blogvertisingiem
Jakiś czas temu ktoś wpadł na całkiem dobry pomysł, by pośredniczyć w zlecaniu publikacji wpisów o konkretnych treściach (np. recenzja produktu) na popularnych blogach. Tak właśnie powstał serwis krytycy.pl i chociaż założenie było niezłe, to wykonanie i rozreklamowanie serwisu pozostawiało wiele do życzenia.
Wydawało się, że Krytycy wymrą z powodu niskich stawek, małej ilości ofert i blogów. Wtem jednak serwis Money.pl zdecydował się w swoim stylu zainwestować w źle rokujący projekt.
Zmianie NIE uległa oprawa graficzna dyskusyjnej urody, dodano natomiast kilka oczywistych możliwości (jak wstawianie grafik reklamowych na strony blogerów) i rozpoczęto...
Spęd bydła
Zaczęło się od niewinnego spamu:
Witam,
po tej stronie xxxx z serwisu Blogvertising.pl. Odwiedziłam właśnie Twojego bloga i pomyślałam, że moja propozycja może Cię zainteresować.
Chciałabym zaprosić Cię do przystąpienia do naszej sieci reklamowej blogów. Brakuje nam dobrych, ciekawych i oryginalnych stron a w naszej blogosferze wciąż zbyt mało jest blogów prowadzonych w sposób ciekawy i regularny dlatego postanowiłam wyjść do Ciebie z propozycją współpracy.
Rejestrując się w serwisie Blogvertising.pl bloger otrzymuje wiele nowoczesnych narzędzi umożliwiających nawiązanie współpracy z innymi serwisami czy firmami. Są to na przykład reklama graficzna na blogu (Sponsor widget), patronad nad blogiem, materiały filmowe promujące reklamodawcę (VideoBits) czy mailing z najnowszymi wiadomościami o firmach z interesującej Blogera branży (NewsBits).
Zachęcam do zapoznania się z systemem od środka.
W razie pojawienia się pytań służę pomocą.
Na taki niechciany mail odpowiedziałem podziękowaniem ze zwróceniem uwagi na fakt wysyłania niezamówionej informacji handlowej, co podlega karze. Odpowiedzi ani przeprosin nie otrzymałem.
Każdy zasługuje na drugą szansę
W związku z wczorajszymi komentarzami na Joggerze zdecydowałem się jednak dać serwisowi drugą szansę - wyglądało bowiem, że udało mu się rozwinąć i oferuje profesjonalne usługi.
Tak też odgrzebałem swoje stare konto z Krytyków i spróbowałem się nim zalogować. Ku mojemu uznaniu, udało się - musiałem tylko wypełnić kilka dodatkowych pól. Przeczytałem także regulamin w poszukiwaniu haczyków w stylu "użytkownik zobowiązuje się wyświetlać na blogu wyłącznie reklamy z sieci blogvertising" (jak to robił bodaj serwis YellowGreen). Haczyka na szczęście nie znalazłem, natomiast wymagania nakładane na właściciela bloga przy jego rejestracji określono jako:
§ 6 REJESTRACJA BLOGA W SERWISIE
6. Po rejestracji Bloga każdy Bloger powinien zainstalować w Blogu dostarczony przez Usługodawcę kod statystyk inTrack.
Problem jednak w tym, że dalej czytamy:
§ 9 OGÓLNE WARUNKI ŚWIADCZENIA USŁUG PRZEZ BLOGERÓW
3. Sponsor widget to usługa polegająca na wyświetlaniu reklamy na blogu w specjalnym boksie reklamowym umieszczonym w widocznym miejscu na blogu i oznaczonym „Sponsorzy bloga”. Bloger wyraża zgodę na wyświetlanie reklam Reklamodawców w zamian za które dostaje wynagrodzenie. Plan i historię wyświetlonych reklam może zobaczyć po zalogowaniu do panelu blogera. Zainstalowanie Sponsor Wiget jest obowiązkowe dla każdego Blogera i wymaga umieszczenia odpowiedniego kodu Javascript na blogu jak również uprzednią instalację statystyk inTrack. Bloger wyraża zgodę na nieodpłatne rozpowszechniane reklamy:
* – serwisu Blogvertising,
* – kampanii charytatywnych,
* – kampanii testowych dla klienta,
* – kampanii gratisowych dla klienta,
w oparciu o usługę sponsor widget w każdym czasie, w którym nie jest tam rozpowszechniana reklama innego Reklamodawcy.
Okazuje się, że w treści opisu jednej z metod reklamowania ukryto obowiązek jej zamieszczenia na każdym blogu, przy czym w przypadku braku reklam może tam być wyświetlana reklama samego blogvertisingu.
Mało tego - jeśli blogvertising robi promocje i rozdaje darmowe reklamy, odbywa się to kosztem blogerów.
Lekko zniesmaczony, postanowiłem jednak kontynuować rejestrację. Zaktualizowałem dane osobowe i rozpocząłem żmudny proces tworzenia idealnej treści dla reklamodawców.
Po godzinie tekst był gotowy, sięgnąłem nawet do statystyk i podałem obowiązkowe liczby (które i tak można zmyślić i zostaną zastąpione własnymi statystykami blogvertisingu), wkleiłem także adres kanału RSS (nie, żeby można go było wyciągnąć z bloga). Ba, stworzyłem nawet logo dla bloga, jak polecano! Szkoda, że nie podano wymiarów, ale szczegół...
Godzina 2:30 - klikam upragniony link "dodaj bloga"...
Najbardziej irytujący błąd użyteczności
Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że najgorszym, co może spotkać wysyłającego odpicowany formularz jest widok strony z prośbą o zalogowanie, a w innych przypadkach strona błędu, np. wykonania pliku PHP.
Oczywiście, do serwisu byłem wcześniej zalogowany. Jakiś genialny webmaster stwierdził, że wygasanie sesji będzie dobrym udogodnieniem w tym przypadku. Oczywiście nie trzeba przy tym pamiętać o możliwości automatycznego logowania do serwisu - po co to komu?
No i jest efekt - jak pisali, że im brakuje dobrych blogów, tak brakuje im dalej.
Przesłanie
Dlatego, drogi Webmasterze, jeśli już stosujesz wygasanie sesji lub przewidujesz, że na stronie może pojawić się błąd, zwróć użytkownikowi przesłaną przez niego treść.
Nic tak nie frustruje, jak dwukrotne wypełnianie formularzy - chyba wszyscy to wiemy. Pamiętajmy o tym, tworząc strony.
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!








05 lutego 2009 o 08:18:57 | Link do tego komentarza
„Dlatego, drogi Webmasterze, jeśli już stosujesz wygasanie sesji”
Czy chodziło Ci o: 99% serwisów internetowych?
Sesja (przynajmniej w PHP) ma domyślny life time ustawiony na 24 minuty.
05 lutego 2009 o 08:21:07 | Link do tego komentarza
Nie, chodziło mi o podtrzymywanie sesji / whatever it takes zeby takich kwiatkow nie bylo. Patrz prawie kazde forum dyskusyjne.
05 lutego 2009 o 08:22:20 | Link do tego komentarza
Prawie, bo prawie każde ma opcję „pamiętaj mnie” czy „keep me loged in for X minutes” – większość blogów czy serwisów nie ma takiego ficzera (http://polec.to też nie ma, bo jestem leniwy, ma za to ukrytą odświeżającą się sesyjkę ajax).
05 lutego 2009 o 08:25:28 | Link do tego komentarza
Eee mozna to rozwiazac tez nie za pomoca typowego „pamietaj mnie przez x dni”. Podtrzymywanie logowania na czas otwarcia przegladarki to nie jest wyzsza magia. Sposobow jest afair kilka.
05 lutego 2009 o 08:30:48 | Link do tego komentarza
Wiesz – ja to wiem, Ty to wiesz. Nie każdy to wie ;]
05 lutego 2009 o 10:18:18 | Link do tego komentarza
Ja obecnie zadowolony jestem z usług Ad-Vice. Nie są nachalni, jak się nie zgodzę na reklamę to nie wyświetlają mi w tym czasie innej reklamy.
A do tego obiecują spory zarobek ;p A to, czy się z tego wywiążą – czas poakarze.
05 lutego 2009 o 11:02:32 | Link do tego komentarza
Co do samego tematu, to faktycznie jest to denerwujące. Danych nigdy nie straciłem, ale za każdym razem muszę się logować od nowa.
Z tą niezamówioną informacją handlową to chyba też trochę przesadzasz… Jeśli ktoś zgłasza się do Ciebie z propozycją pracy to też jest to niezamówiona informacja handlowa? Poza tym Tatiana jest bardzo fajną osobą, z którą naprawdę można się dogadać.
05 lutego 2009 o 12:25:38 | Link do tego komentarza
A ja nie narzekam, dostałem pieniądze, wszystko funkcjonuje jak dla mnie ok.
05 lutego 2009 o 14:37:58 | Link do tego komentarza
hmm fajnie że się dowiaduję że powinienem mieć tą ich reklamę graficzną na blogu… uczestniczę w tym od pewnego czasu, a nikt mnie nie upomniał o to jeszcze… ;-) Poczekam chyba na reakcję z ich strony.
05 lutego 2009 o 15:08:53 | Link do tego komentarza
wikiyu, nic nie musisz mieć. Dopiero jakbyś chciał emitować coś to dodajesz kod w JS.
05 lutego 2009 o 17:32:52 | Link do tego komentarza
@kosa: Właśnie wg zapisu w regulaminie każdy bloger powinien mieć ten kod u siebie zainstalowany. Może jest to tylko złe sformułowanie, ale to jest regulamin – tam nie powinny mieć miejsca takie błędy.
Propozycja pracy nie jest informacją handlową w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Tak, kozakuję bo udało mi się właśnie zaliczyć kurs Prawo Internetu :P
05 lutego 2009 o 17:35:24 | Link do tego komentarza
(Komentarz zmodyfikowany 06.02.2009 o 18:21)
A to co ci xxxx wysłała to nie jest propozycja pracy/zarobku? Nie to, żebym bronił BV, ale moim zdaniem przesadzasz trochę.
10 czerwca 2009 o 01:17:30 | Link do tego komentarza
@kosa:
Ona promowała serwis, a jeśli otrzymam ofertę pracy to nie jest to reklama tej firmy.
Niewielkie wykroczenie i rozumiem, że cel był szczytny, ale jednak była to niezamówiona informacja handlowa.