Poszedłszy za opiniami komentujących wpis Marcina na temat reklam na blogach, zdecydowałem się dać serwisowi blogvertising.pl drugą szansę.

Gdyby wszystko poszło jak należy, właśnie wklejałbym ich kod reklam (prawdopodobnie zamiast AdSense).

Skończyło się jednak na tym, że publikuję wpis na temat najgorszego i najbardziej irytującego błędu użyteczności.

Webmasterom nie tyle polecam, co proszę o dalszą lekturę.

Blogvertising a użyteczność

Moje perypetie z blogvertisingiem

Jakiś czas temu ktoś wpadł na całkiem dobry pomysł, by pośredniczyć w zlecaniu publikacji wpisów o konkretnych treściach (np. recenzja produktu) na popularnych blogach. Tak właśnie powstał serwis krytycy.pl i chociaż założenie było niezłe, to wykonanie i rozreklamowanie serwisu pozostawiało wiele do życzenia.

Wydawało się, że Krytycy wymrą z powodu niskich stawek, małej ilości ofert i blogów. Wtem jednak serwis Money.pl zdecydował się w swoim stylu zainwestować w źle rokujący projekt.

Zmianie NIE uległa oprawa graficzna dyskusyjnej urody, dodano natomiast kilka oczywistych możliwości (jak wstawianie grafik reklamowych na strony blogerów) i rozpoczęto...

Spęd bydła

Zaczęło się od niewinnego spamu:

Witam,

po tej stronie xxxx z serwisu Blogvertising.pl. Odwiedziłam właśnie Twojego bloga i pomyślałam, że moja propozycja może Cię zainteresować.

Chciałabym zaprosić Cię do przystąpienia do naszej sieci reklamowej blogów. Brakuje nam dobrych, ciekawych i oryginalnych stron a w naszej blogosferze wciąż zbyt mało jest blogów prowadzonych w sposób ciekawy i regularny dlatego postanowiłam wyjść do Ciebie z propozycją współpracy.

Rejestrując się w serwisie Blogvertising.pl bloger otrzymuje wiele nowoczesnych narzędzi umożliwiających nawiązanie współpracy z innymi serwisami czy firmami. Są to na przykład reklama graficzna na blogu (Sponsor widget), patronad nad blogiem, materiały filmowe promujące reklamodawcę (VideoBits) czy mailing z najnowszymi wiadomościami o firmach z interesującej Blogera branży (NewsBits).

Zachęcam do zapoznania się z systemem od środka.

W razie pojawienia się pytań służę pomocą.

Na taki niechciany mail odpowiedziałem podziękowaniem ze zwróceniem uwagi na fakt wysyłania niezamówionej informacji handlowej, co podlega karze. Odpowiedzi ani przeprosin nie otrzymałem.

Każdy zasługuje na drugą szansę

W związku z wczorajszymi komentarzami na Joggerze zdecydowałem się jednak dać serwisowi drugą szansę - wyglądało bowiem, że udało mu się rozwinąć i oferuje profesjonalne usługi.

Tak też odgrzebałem swoje stare konto z Krytyków i spróbowałem się nim zalogować. Ku mojemu uznaniu, udało się - musiałem tylko wypełnić kilka dodatkowych pól. Przeczytałem także regulamin w poszukiwaniu haczyków w stylu "użytkownik zobowiązuje się wyświetlać na blogu wyłącznie reklamy z sieci blogvertising" (jak to robił bodaj serwis YellowGreen). Haczyka na szczęście nie znalazłem, natomiast wymagania nakładane na właściciela bloga przy jego rejestracji określono jako:

§ 6 REJESTRACJA BLOGA W SERWISIE

6. Po rejestracji Bloga każdy Bloger powinien zainstalować w Blogu dostarczony przez Usługodawcę kod statystyk inTrack.

Problem jednak w tym, że dalej czytamy:

§ 9 OGÓLNE WARUNKI ŚWIADCZENIA USŁUG PRZEZ BLOGERÓW

3. Sponsor widget to usługa polegająca na wyświetlaniu reklamy na blogu w specjalnym boksie reklamowym umieszczonym w widocznym miejscu na blogu i oznaczonym „Sponsorzy bloga”. Bloger wyraża zgodę na wyświetlanie reklam Reklamodawców w zamian za które dostaje wynagrodzenie. Plan i historię wyświetlonych reklam może zobaczyć po zalogowaniu do panelu blogera. Zainstalowanie Sponsor Wiget jest obowiązkowe dla każdego Blogera i wymaga umieszczenia odpowiedniego kodu Javascript na blogu jak również uprzednią instalację statystyk inTrack. Bloger wyraża zgodę na nieodpłatne rozpowszechniane reklamy:

* – serwisu Blogvertising,

* – kampanii charytatywnych,

* – kampanii testowych dla klienta,

* – kampanii gratisowych dla klienta,

w oparciu o usługę sponsor widget w każdym czasie, w którym nie jest tam rozpowszechniana reklama innego Reklamodawcy.

Okazuje się, że w treści opisu jednej z metod reklamowania ukryto obowiązek jej zamieszczenia na każdym blogu, przy czym w przypadku braku reklam może tam być wyświetlana reklama samego blogvertisingu.

Mało tego - jeśli blogvertising robi promocje i rozdaje darmowe reklamy, odbywa się to kosztem blogerów.

Lekko zniesmaczony, postanowiłem jednak kontynuować rejestrację. Zaktualizowałem dane osobowe i rozpocząłem żmudny proces tworzenia idealnej treści dla reklamodawców.

Po godzinie tekst był gotowy, sięgnąłem nawet do statystyk i podałem obowiązkowe liczby (które i tak można zmyślić i zostaną zastąpione własnymi statystykami blogvertisingu), wkleiłem także adres kanału RSS (nie, żeby można go było wyciągnąć z bloga). Ba, stworzyłem nawet logo dla bloga, jak polecano! Szkoda, że nie podano wymiarów, ale szczegół...

Godzina 2:30 - klikam upragniony link "dodaj bloga"...

Najbardziej irytujący błąd użyteczności

Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że najgorszym, co może spotkać wysyłającego odpicowany formularz jest widok strony z prośbą o zalogowanie, a w innych przypadkach strona błędu, np. wykonania pliku PHP.

Oczywiście, do serwisu byłem wcześniej zalogowany. Jakiś genialny webmaster stwierdził, że wygasanie sesji będzie dobrym udogodnieniem w tym przypadku. Oczywiście nie trzeba przy tym pamiętać o możliwości automatycznego logowania do serwisu - po co to komu?

No i jest efekt - jak pisali, że im brakuje dobrych blogów, tak brakuje im dalej.

Przesłanie

Dlatego, drogi Webmasterze, jeśli już stosujesz wygasanie sesji lub przewidujesz, że na stronie może pojawić się błąd, zwróć użytkownikowi przesłaną przez niego treść.

Nic tak nie frustruje, jak dwukrotne wypełnianie formularzy - chyba wszyscy to wiemy. Pamiętajmy o tym, tworząc strony.

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!