Kilka tygodni temu przypadkiem przeczytałem w artykule Gazety Wyborczej o tamie długiej na 600km.

Dzisiaj przedstawiam historie, zdjęcia i filmy największych katastrof tam i zapór w historii.

Oprócz tego, wiele ciekawych informacji na temat samej budowy tam oraz... Filmy wariatów, którzy skaczą w spływy z kilkunastu metrów!

Wpis jest długi, ale mogę obiecać dreszczyk. Będzie ciekawie, śmiesznie, strasznie i szokująco!

Katastrofy tam

Największa tama świata

Katastrofy tam: Tama Trzech Przełomów

Zaczęło się od artykułu o suszy w Chinach. Było w nim zdanie "Dużo zależy od tego, czy dyrekcja tamy zgodzi się wypuścić część wody z wielkiego jak morze zbiornika zapory o długości 600 km". To wystarczyło, bym zaczął szukać informacji. Po chwili miałem już nazwę - Tama Trzech Przełomów.

Na początek sprostowanie: to linia brzegowa ma 600km długości. Można więc oszacować, że to nowopowstałe morze jest wielkości jednego województwa.

Tamę tę Chiny zaczęły budować już w 1993 roku na rzece Jangcy (kosztem 25 miliardów dolarów i przesiedleniem 1,4 miliona ludzi) - trzeciej najdłuższej rzece świata. Rzeka ma 6300km, tama zaś jest na 2300km przed morzem i aż do niej mogą dopływać statki oceaniczne o wyporności 10 tys. ton.

Pierwotnie, tama miała generować moc piętnastu reaktorów atomowych i pokrywać 10% zapotrzebowania Chin na energię. W czasie budowy wzrosło jednak zapotrzebowanie, więc obecnie tama pokrywa tylko 3% zużywanej przez Chiny energii.

Ciekawe jest, jak do budowy takiego kolosa doszło. Zasługę tą przypisuję w pełni komunizmowi, bowiem nie wyobrażam sobie, by w Europie powstało morze wielkości województwa kosztem przesiedlenia... W sumie, wszystkich jego mieszkańców (nie wliczam tych większych województw).

Co jednak ważniejsze, zalano mnóstwo zabytków. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak powstanie nowego morza wpłynie na klimat w Chinach (po otworzeniu tamy na rzece Caroni większość ssaków wyginęła w ciągu 15 lat), ale warto wspomnieć, że taki napór wody może wpłynąć na tektonikę terenu.

Skoro już o tektonice mowa, tamę wybudowano na rejonie aktywnym sejsmicznie!

Co jest do ewentualnego zalania? Miasta Wuhan, Nankin, Szanghaj - każde po około 10 milionów mieszkańców.

Załóżmy jednak, że długa na 2300m i wysoka na 185m (a szeroka na 40m - 155m) tama wytrzyma napór 39 miliardów metrów sześciennych wody (wyobraź sobie kostkę o wielkości metra - będzie w sam raz, jak się zwiniesz w kłębek; teraz wobraź sobie 39 miliardów takich kostek - ja nie potrafię). Są jednak też inne zagrożenia. Pomyślmy, jakich Chiny mają wrogów... Tybet? Tajwan? Reszta świata? Mimo, że Chiny zaklinają się, że pilnują tamy przed atakami terrorystycznymi, jakoś nie widzę, by powstrzymali takiego lecącego Boeinga 747...

Są też głosy na podstawie tamy Gezhouba z 1989 roku, również nad Jangcy, że szlam niesiony przez tą rzekę zredukuje pojemność zbiornika. W przypadku tamtej tamy, pojemność zmalała aż o 40%! Władze uspokajają jednak, że w razie czego wypuszczą szlam - wszak ta tama może przepuścić 116 tysięcy metrów sześciennych wody na sekundę. Inna rzecz, że we wrześniu 2007 władze Chin przyznały się, że osuwają im się zbocza...

Dla zainteresowanych, film z budowy tamy (średni bym rzekł) i (trochę lepszy) z wypływającą wodą. Z satelity (i tu) też nie wygląda zbyt okazale... Lepiej wypada porównanie obrazów przed budową i po niej.

Robi wrażenie? To jeszcze nic!

Czas na dreszczyk

Do każdej tamy w pakiecie dołącza się tzw. spillway, czyli koryto, przez które może spływać nadmiarowa woda (gdyby śluzy były zbyt małe, by woda nie przelewała się przez tamę). Mogą być one dziurami w stylu lejków, bądź normalnymi "drogami" (częściej spotykane; zobacz na schemacie)

Katastrofy tam: spillway Katastrofy tam: lejek

Tyle tytułem wstępu. Nie przedłużając, dwa filmy grozy:

Wolałbym nie zostać wessany przez coś takiego... Tym smutniej, że do drugiej dziury wpadło kilku śmiałków. I już z niej nie wyszło.

Co na to młodzież?

Carpe diem - rzecz jasna. Trzeba przyznać, że wygląda to na niezłą zabawę:

Ok, to było fajne. Teraz coś extremalnego:

Jak widać, ludzie przeginają, póki nie przegną. Ten gość bardzo przegiął:

Zabawa się skończyła...

Największa na świecie katastrofa tamy

Rzecz miała się w sierpniu 1975 roku w chińskim mieście Shimantan, Banqiao oraz... nie zgadniecie, ilu innych!

Tama miała przetrwać powódź zdarzającą się raz na 500 lat, jednak 6 sierpnia spadło tyle wody, co zazwyczaj w ciągu całego roku. Sprawcą był tajfun Nina.

8 sierpnia o 12:30 wody zbiornika Shimantan zaczęły przelewać się przez tamę. Przy 40cm wody przelewających się, tama runęła. 120 milionów metrów sześciennych wody wypłynęło ze zbiornika w ciągu pięciu godzin.

Największa katastrofa tamy w historii

Pół godziny później, zbiornik w Banqiao, mający przetrwać powódź zdarzającą się raz na 1000 lat, zawiódł. W ciągu sześciu godzin ze zbiornika wypłynęło 2 miliardy 300 milionów ton wody.

Chińskie władze nakazały natychmiastowe zbombardowanie części tam, by woda rozpłynęła się na boki. Kolejno bombardowano tamy o pojemności 400 mln m sześciennych, następnie 1.2 miliarda (Suya Lake), aż w końcu tamę Bantai o pojemności 3.5 mld m sześciennych.

Nic jednak nie było w stanie zatrzymać fali wysokiej na 6 metrów, a szerokiej na 12km!

Fala o prędkości 50km/h (14m/s) zniszczyła kolejno 62 tamy.

Z powodu opadów, nie działała komunikacja. Ludzie nie byli uprzedzeni o katastrofie. Woda zabiła ponad 26 tysięcy osób. Kolejne 145 tysięcy zmarło wskutek chorób i klęski żywiołowej. Łącznie powódź dotknęła 11 milionów obywateli Chin.

W tym samym czasie, gdy to czytałem, w Polsce trwała trzydniowa żałoba z powodu śmierci 20 żołnierzy...

Pierwsza z tam pękła z racji zwiększenia wysokości lustra wody o 1,9m ponad limit, druga otrzymała zamiast 32 - kilkaset mln metrów sześciennych więcej, niż mogła utrzymać. Dla porównania, tama Trzech Przełomów ma 22km sześcienne rezerwy (zapełnione jest 40km sześciennych). Czy to dużo? W metrach sześciennych - tak.

Jeśli jednak przełożyć to na wysokość lustra wody, tama Trzech Przełomów ma 25 metrów rezerwy (175m ma być zapełnione). Z prostej proporcji wynika, że wytrzymuje więc wzrost ciśnienia jedynie o 15%.

Dla porównania, liny kolejki linowej mają rezerwę wytrzymałości 1100%.

Inne katastrofy tam

Jest jeszcze wiele nie mniej ciekawych historii, ale to materiał na inny wpis :)

Jak buduje się tamy

Jest kilka typów zapór i wszystkie są wbrew pozorom interesujące w koncepcji.

Najprostszy typ, to tama z ziemi i podobnych materiałów (ang. embankment dam), czasem umocniona.

Katastrofy tam: embankment dam

Bardziej popularny jest typ zwany po angielsku gravity dams, polegający na wylaniu tylu metrów sześciennych betonopodobnych substancji, że ciężar tamy przewyższa napór wody i trzyma ją w miejscu.

Katastrofy tam: gravity dam

Trzeci typ - arch dam - jest już mniej logiczny i dużo bardziej ciekawy. Ciężar tamy może być bowiem mniejszy od naporu wody, jednak tama jest tak zaokrąglana (opiera się na litych skałach), że napór wody ściska ze sobą bloki tamy, jeszcze bardziej ją ściślając. Prawa fizyki wreszcie dają o sobie znać, bo jak inaczej wytłumaczyć poniższy obrazek?

Katastrofy tam: arch dam

Jak można się spodziewać, najlepszy jest mix, czyli tzw. arch-gravity dam (poniżej tama Hoovera):

Katastrofy tam: arch-gravity dam

Przy budowie tamy stosuje się tzw. coffer dams, czyli tamy chwilowe - by zbudować połowę tamy (film). Poniższe zdjęcie jest ciekawe o tyle, że spodziewałem się dużo głębiej przesiąkniętej ziemi na miejscu, w którym przez wieki płynęła woda...

Katastrofy tam: coffer dam

Były też próby stworzenia tam ze stali, jednak zbyt szybko ulegały zniszczeniu:

Katastrofy tam: tama stalowa

No i coś, co wzbudza pewien sentyment - tama drewniana:

Katastrofy tam: tama drewniana

Źródłem wszelkiej wiedzy i obrazków była Wikipedia.

Podobało się?

Jeśli tak, wykop ten wpis i zostaw komentarz :)

Dedykowane Madzi ;)

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!