29 marca 2008
Moje Miasto Web 2.0 - social rewolucja?
12:08:26Kategorie: Codzienność, Coś tu nie gra..., Działalność, Informatyka, Wszystkie
Nareszcie! Powstały witryny typu social największych polskich miast: Krakowa, Łodzi, Warszawy, Wrocławia, Poznania, Trójmiasta, Bydgoszczy, Lublina i Śląska.
Strony jeszcze nie są zbyt popularne, dlatego zdecydowałem się podjąć temat: czy warto w nie wkładać czas?
Pisząc sam wstęp wiem już jednak, że nie zostawię na nich suchej nitki.
Ponieważ wszystkie serwisy chodzą na tym samym CMSie, swoją analizę oprę o wersję krakowską.

Wykonawca i CMS
Wykonawcą jest Artegence (BTW: WTF?), które wykonało już np. stronę iTVP, która od zawsze wygląda dyskusyjnie w moim FF:

Agencja stworzyła CMS, który podpięła pod 9 witryn - w sumie logiczne, po co się męczyć. Gorzej jednak z tym, że witryny te w layoucie różnią się praktycznie niczym, nie mają także żadnych grafik kojarzonych z danym miastem.
Innymi słowy, są bezpłciowe:

Czym się jednak kończy taka praktyka? Ano tym, że redaktorzy nie mogą nic zmienić w kodzie swojej wersji CMSa, więc takie rzeczy jak XSS (!!!) muszą czekać na odgórne rozpatrzenie. Wolałem nie sprawdzać odporności na CSRF i SQL Incjection...
Kilka rozwiązań jest standardowych, kilka kiepskich: komentarze wyświetlane są w odwrotnej kolejności do przyjętej, zaś dodanie kolejnego wymaga przejścia na osobną stronę. Obowiązkowych jest zbyt wiele pól (np. "tytuł" przy komentarzu). Marne są także opcje redagowania nowych wiadomości - dodanie zdjęcia wewnątrz wpisu wymaga omijania systemu.
Osobiście, dodałbym także trochę AJAXu. Namiastkę widać tylko przy wycinarce zdjęć (czemu nie ma skalowania?). Niestety, reload strony dla najprostszych operacji (dodanie komentarza) to prehistoria tworzenia www.
Mam też pewne zastrzeżenia co do samych adresów... Prefix "www" wyszedł już bowiem z mody - po co przedłużać?
Content is master - is it?
Treść tworzą użytkownicy - ciężko ją więc oceniać. Można jednak oceniać to, jak moderatorzy ją moderują. Mój wpis wyedytowali lekko i słusznie:

Jest też jednak trochę wiadomości kilkuzdaniowych. Inne opatrzone są odstraszającymi grafikami:

Oczywiście, tu winę ponosi już dodający - w tym wypadku jeden z moderatorów. Muszę jednak przyznać, że kadra zarządzająca MMkrakow.pl jest bardzo miła i skora do współpracy.
Powraca jednak problem, iż jest także ograniczona przez twórców CMSa. Administrowanie serwisem, w którym nie można nic zmienić, to jakieś nieporozumienie. Brakuje na przykład pola do podania źródła wiadomości - a bardzo by się przydało.
Czego chce lud
Lud z pewnością nie chce przepisywania newsów z gazeta.pl.
Mnie się marzy zrobienie kategorii "interwencje", do której mógłbym wrzucić zdjęcia rzeczy, które wymagają natychmiastowej reakcji UMK, drogowców itp... Chodzi o dziury, powalone słupy - rzeczy, które rzucają się w oczy i są antyreklamą naszego miasta. Dla przykładu, mam już kolekcję tego zdjęcia w każdej porze roku (Park Jordana, główna ścieżka):

W tym celu, należałoby jednak nawiązać pewną współpracę (a przynajmniej interweniować) z UMK, które o istnieniu witryny nawet pewnie nie wie. Dla przykładu, gazeta.pl czy Gazeta Krakowska jako media mają możliwość dopraszania się o oficjalne stanowiska w pewnych sprawach - tego oczekuję od MMkrakow.
Werdykt sędziego
Pomysł, ekipa - dobre. Podział na kategorie, dzielnice - także. Jest kilka rozwiązań, których się oczekuje - np. możliwość zaznaczenia miejsc na mapie, czy kalendarz wydarzeń.
Wykonanie pozostawia jednak wciąż spore pole do popisu.
Ufam, że jeśli autorzy przyłożą się do tych kwestii, dwie gazety nie będą już jedynymi siłami medialnej presji w Krakowie.
Narazie jednak, mimo ogromnej chęci pisania, pozostaje w lekkim dystansie do tego projektu.
Inna rzecz, że nareszcie mam gdzie umieszczać treści o Krakowie - mogę ściślej określić tematykę tego bloga.
Z pewnością zaangażuję się w rozwój treści serwisu, do czego zachęcam też Was!
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!








29 marca 2008 o 12:38:59 | Link do tego komentarza
Jako jednemu z redaktorów witryny wypada mi wziąć głos pod wpisem o mmkrakow.pl
Oczywiście dziękuję za krytyczną analizę, a szczególnie za pochwałę dla zespołu redakcyjnego :)
Co do cmsa oczywiście jest on w wielu miejscach do poprawek (jak wspominane dodawanie komentarzy). Myślę jednak, ze nie w usterkach tkwi problem, ale w tym, jak szybko będą one naprawiane a system udoskonalany. A odbywa się to w miarę na bieżąco. Nie jestem informatykiem i nie mi zabierać głos w szczegółach, ale serwisy są świeżo postawione a niedogodności wychodzą w praniu w trakcie użytkowania.
Wygląd graficzny – kwestia gustu, jednym wyda sie ok, dla innych będzie bezpłciowy.
Treść? Zostaliśmy w trochę pochwaleni, wiec sie cieszę :) Co do „przepisywania newsów” – oczywiście zaprzeczeniem całej idei Mojego Miasta byłoby, gdyby depesze agencji informacyjnych dominowały w serwisie, ale też nie można zubożać przekazu informacyjnego o ich zupełny brak. Kontakt z UMK i innymi instytucjami – dopiero wystartowaliśmy, jesteśmy na etapie nawiązywania takowych.
Temat parku Jordana wydaje się bardzo ciekawy – zachęcam do publikacji na mmkrakow. Możemy też wspólnymi siłami zająć się tym i opisać dokładniej.
Pozdrawiam
Andrzej zabielski
29 marca 2008 o 12:49:43 | Link do tego komentarza
@Andrzej: Potwierdzam, że w kwestii CMSa najważniejsze jest szybkie jego usprawnienie. Trzeba naciskać, bo serwis nie może pozostać w takiej formie, jeśli ma odnieść sukces. Jeśli dziury zostaną załatane – powinno być dobrze :)
Narazie przepisywania newsów nie ma, ale z pewnością się pojawi (i powinno, wszak to obieg informacji) – do tego niezbędne jest pole „źródło”.
Mnie zależy najbardziej, by te zgłoszenia i opinie mieszkańców nie przechodziły tylko przez nich, ale także UMK. Jedna osoba, która odpłatnie by interweniowała oficjalnie, by wystarczyła, by ten serwis coś znaczył i warto było w nim pisać. Inaczej wyjdzie tylko zgrzędzenie obywateli.
Mam nadzieję, że podołacie zadaniu ;)
29 marca 2008 o 15:55:01 | Link do tego komentarza
(Komentarz zmodyfikowany 29.03.2008 o 15:59)
Dzięki za tekst, ciekawe uwagi. Uważam jednak, że o wiele rzeczy martwisz się na zapas. Jeśli chodzi o podawanie źródła – wystarczy dodać jedną linijkę w tekście artykułu i po kłopocie.
Interwencje – do tego służy dział Nasze sprawy.
Kontakty nawiązujemy, urzędnicy już o nas wiedzą :) Ważniejsze, żeby Krakowianie też o nas wiedzieli. I dowiedzą się. Ale w jaki sposób – na razie nic nie możemy zdradzać :)
Co do grafiki przy artykule link
Uważam, że dobrze skupia uwagę Czytelnika. Może pojechałem trochę „Faktem”, ale mimo wszystko nie wstydzę się tej grafiki.
Zapraszamy wszystkich do samodzielnego sprawdzenia Mojego Miasta Kraków i wyrażenia swoich opinii.
Pozdrowienia!
Grzesiek Pękała
grzegorz.pekala@mmkrakow.pl
www.mmkrakow.pl
29 marca 2008 o 16:02:36 | Link do tego komentarza
Co do grafiki – chodziło mi tylko o to, że lepsze zdjęcie niż czerwona płachta na byka ;)
Co do źródła – ktoś może zapomnieć podać tą linijkę i już mamy efekt „głuchego telefonu”.
Pozwole sobie zamienić link, który podałeś, na link :)