28 grudnia 2007
Jak informuje webinside.pl:
Opera Software wraz z Komisją Europejską złożyły do sądu pozew w sprawie nadużywania przez firmę Microsoft swojej dominującej pozycji na rynku oprogramowania, przez dołączanie do każdego systemu operacyjnego Windows przeglądarki Internet Explorer.
Słusznie zaznaczono także, iż:
Pojawiły się złośliwe głosy, że tym pozwem Opera chce ugrać dla siebie „kawałek tortu” na rynku przeglądarek, bo nie może poradzić sobie w bezpośredniej konfrontacji z Firefoksem, który znacznie wyprzedza Operę pod względem ilości użytkowników.
W rzeczy samej, Windows to produkt komercyjny, do którego pełne prawa ma jedynie Microsoft. Wydaje więc mi się jedynie działaniem skierowanym na rumor i pogłos próba wymuszenia zmiany czegoś w czyjejś własności.
Shame, Opera. Shame.
- Strona główna

- ← Nie róbcie płatków śniegu! (poprzedni wpis)
- → Ikonki dla trackbacków (następny wpis)










28 grudnia 2007 o 10:09:28 | Link do tego komentarza
Chyba już jakiś czas temu był podobny pozew. Zdaje się, że ze strony Netscape. Rozstrzygnięcie, niekorzystne dla MS spowodowało, że nie było skrótu do IE po instalacji Windowsa. Proces miał miejsce w USA
Obecnie w sprawę wmieszała się KE, dlatego nie oceniałbym tak surowo Opery.
28 grudnia 2007 o 10:10:43 | Link do tego komentarza
Toż to jakiś absurd. Jeszcze dojdzie do tego, że użytkownicy moich aplikacji będą mi sądowo rozkazywać, jak ma ona wyglądać...
28 grudnia 2007 o 10:15:11 | Link do tego komentarza
Ja wiem czy absurd? Raczej skutek uboczny idealizmu KE :]
28 grudnia 2007 o 10:16:09 | Link do tego komentarza
Równie dobrze Microsoft się może domagać instalacji IE na Linuxach ;)
28 grudnia 2007 o 10:17:42 | Link do tego komentarza
Po tym jak MS zarzucił Linuksom korzystanie z rozwiązań użytych w Windows wszystko jest możliwe. Ale w tym przypadku chyba MS powinien najpierw wypuścić IE dla Linuksów. Co nastąpi, jak się przyjrzeć kalendarzowi, w 2013 roku. ;)
28 grudnia 2007 o 10:28:04 | Link do tego komentarza
"Równie dobrze Microsoft się może domagać instalacji IE na Linuxach ;)"
to nie bylo by takie zle dla webdeveloperów, zwlaszcza ze instalacja ie na linuksie to szara strefa legalnosci - mi sie ze trzeba miec ms windows zeby uwazac swoja instalacje ie na linuksie za legalną. przynajmniej wyjaśniłoby to tą kwestię.
ale nie znam się, więc tylko spekuluję.
28 grudnia 2007 o 10:34:53 | Link do tego komentarza
Ano, "możliwość" by może nie była zła. Rzecz w tym, że tutaj się sądzą o nakaz, a nie możliwość ;)
Jednak patrząc obiektywnie... IE pod Linuksem i tak by inaczej pewnie interpretował witryny, więc tak czy siak Windowsa developer musi mieć...
28 grudnia 2007 o 10:42:59 | Link do tego komentarza
nakaz stworzylby mozliwosc. zreszta sadzisz ze ms zamierzalby zintegrowac ie z kde/gnome/xfce? :>
i tak moga uzytkownikom linuksa skoczyc. jak udzial w rynku ie jeszcze spadnie to i webdeveloperzy o nim zapomna.
28 grudnia 2007 o 11:58:16 | Link do tego komentarza
Nie oceniał bym tak krytycznie opery. Sprawa nie jest taka prosta i oczywista. Praktyki monopolistyczne mogą być różnie, dlatego mówienie "Windows jest Microsoftu, więc niech robi z nim co chce", uważam za niezbyt przemyślane.
Żeby odnieść się do innego przykładu, może bardziej zrozumiałego. W najbliższym czasie ja oraz zapewne wielu innych Linuksiarzy planuje zakup komputera przenośnego. I w tym momencie pojawia się "zonk". Jest bardzo niewiele komputerów bez preinstalowanego Windowsa, z którego nie da się zrezygnować. Ale można powiedzieć "Laptopy są Della, HP etc., więc niech robią sobie z nim co chcą". Myślę, że przykład przemawia do głowy i większość osób stwierdzi, że tak nie powinno być. Teraz skonfrontujmy to z Windows/IE. Różnice:
- za Windows na laptopa płacimy, za IE w Windowsie nie
- IE i Windows należą do tej samej firmy, laptop i Windows nie
- Windowsa z laptopa łatwo się pozbyć (format c:), IE z Windowsa nie.
Zastanówmy się, czy nie są to argumenty, za tym, że sytuacja z IE jest normalniejsza niż z laptopami:
Pierwszy potencjalny argument łatwo obalić: do większości soków dostajesz drugi litr gratis, ale chyba już nikt się na to nie nabiera i każdy wie, że cena tak naprawdę jest wliczona. Tak samo jest z IE, niby gratis, ale tak naprawdę nie.
Drugi argument jest dużo trudniejszy do obalenia. Nie jestem w stanie chyba zrobić tego tak, aby wszyscy przyznali mi rację, więc przytoczę przykład, który może przynajmniej w świadomości kilku osób zakwitnie: Microsoft produkuje bardzo dobre klawiatury (ja np. korzystam z klawiatury Microsoftu pisząc teraz z pod Linuksa). Czy było by w porządku w stosunku do użytkowników, gdyby Microsoft *specjalnie* tak skonstruował klawiaturę, aby działała tylko pod Windowsami (pogrubiłem "specjalnie", bo to co innego, gdy coś nie działa pod np. Linuksem, bo "tak wyszło", niż gdy mogło by działać, ale producent specjalnie zablokował taką możliwość.
Ostania różnica jaką wymieniłem działa totalnie na niekorzyść IE. Z laptopa możemy bardzo szybko pozbyć się Windowsa, z Windowsa IE już nie.
Podsumowując: instalowanie IE na Windowsie "w standardzie", można uznać, za tak samo złe, jak instalowanie Windowsów na komputerach przenośnych. Jak pokazuje praktyka, skutki tego pierwszego były zdecydowanie gorsze (patrz na rzesze użytkowników, korzystające ze starych, dziurawych i z niczym niezgodnych wersji IE (na temat IE 7, się nie wypowiadam, bo miałem za mało styczności)).
28 grudnia 2007 o 12:01:33 | Link do tego komentarza
Czy było by w porządku w stosunku do użytkowników, gdyby Microsoft *specjalnie* tak skonstruował klawiaturę, aby działała tylko pod Windowsam
28 grudnia 2007 o 12:02:54 | Link do tego komentarza
ups, zle mi sie wyslalo. chcialem dodac ze istnialo cos takiego jak winmouse i winmodem, tak wiec pomysl win-keyboard wcale nie jest taki abstrakcyjny.
28 grudnia 2007 o 12:19:42 | Link do tego komentarza
Z IE jest ten problem, że programiści MS celowo nie wprowadzają interpretacji kodu HTML/CSS zgodnego ze standardami. Ma to na celu utrzymanie dominującej pozycji na rynku dzięki pojawianiu się serwisów dostosowanych tylko pod IE, a nie działających z innymi przeglądarkami. I jeśli sprawdzimy sobie jak AOL działa pod Operą, to zrozumiemy, że w niektórych przypadkach taka strategia przynosi efekt.
28 grudnia 2007 o 12:21:32 | Link do tego komentarza
miejmy nadzieje ze wkrotce ms pozna swoje miejsce w szeregu (oby bylo dalekie).
na viscie juz sie przejechali i teraz troche posluchali swoich klientow (w planach jest windows o mniejszych wymaganiach sprzetowych; pozyjemy zobaczymy co z niego wyjdzie)
28 grudnia 2007 o 12:45:39 | Link do tego komentarza
"(...)chcialem dodac ze istnialo cos takiego jak winmouse i winmodem, tak wiec pomysl win-keyboard..."
Cały tzw winsprzęt nie powstał na życzenie Microsoftu, lecz z lenistwa producentów sprzętu.
BTW: Mógłby wyjść IE na Linuksa. Wszak M$ wykupił Novela :P
28 grudnia 2007 o 12:59:22 | Link do tego komentarza
wtedy wyszedlby nie na linuksa ale raczej na suse. marketingowcy pewnie wymysliliby cos w rodzaju "suse linux dedicated superior browsing experience - mslinux explorer" :D
28 grudnia 2007 o 13:44:35 | Link do tego komentarza
Jakby SuSe nie był linuksem :)
28 grudnia 2007 o 13:48:41 | Link do tego komentarza
popatrz na to w druga strone - linux nie konczy sie na suse.
dla microsoftu linux konczy sie na tych ktorzy podpisali z nim umowe, a reszta sie nie liczy.
28 grudnia 2007 o 13:49:07 | Link do tego komentarza
I bogu im za to dzięki :)
28 grudnia 2007 o 13:51:10 | Link do tego komentarza
to zalezy od tego jak to beda interpretowac.
mozliwe ze w koncu wyciagna te swoje patenty i dopiero sie zacznie. ('jedna ziemia. jedna firma software'owa' - imho prawdziwe motto microsoftu).
28 grudnia 2007 o 13:52:10 | Link do tego komentarza
A może tak linuksowcy wyciągną patenty od M$ :P Przecież te zabezpieczenia z Visty żywcem są zerżnięte z Linuksa. Z tym, że w linuksie nie są tak irytujące.
28 grudnia 2007 o 13:53:41 | Link do tego komentarza
nie liczy sie co wyglada na skopiowane od kogo, tylko kto ma papierek "ja bylem pierwszy, srutututu" i potrafi robic wokol tego afere.
28 grudnia 2007 o 14:00:33 | Link do tego komentarza
Microsoft jest obecnie w głębokiej defensywie. Po wypuszczenia "gry" imieniem Vista i uznaniem w Rosji Linuksa za system państwowy (w 2008r wersja windows build dla rosji będzie kosztować 2$). Ciągłe porażki na tle DRM i forsowaniu głupich formatów plików (tymi ostatnio zajęła sie KE, a Skandynawia przechodzi na PDF, ODT i HTML do 2009r. Niemcy już od roku wdrożają systemy OpenSource).
Jednymi słowy kończy się hegemonia firmy Microsoft w Europie. Raczej wątpię czy potrzebny tej firmie dodatkowy rozgłos przy dobieraniu się do Linuksa. Jak dla mnie w Europie ta firma jest spalona, szkoda tylko, że jeszcze nasi politycy tego nie widzą :( . EIN Płatnik, EIN doc, EIN no własnie, co?
28 grudnia 2007 o 14:32:06 | Link do tego komentarza
dla mnie vista byla spalona od dnia premiery.
bardzo dziwne bylo tylko to ze calkiem sporo ludzi uwazalo podobnie. xp nie mialo chyba takiej opinii je wyprzedzajacej. co do win2000 to nie wiem, a poprzednich zupelnie nie pamietam.
28 grudnia 2007 o 14:34:34 | Link do tego komentarza
XP dobry był system, narzekali na niego głownie użytkownicy 98 i Me. Były gatki w stylu: ee, gry mi nie chodzą.
28 grudnia 2007 o 14:56:00 | Link do tego komentarza
gaDki ; za dużo reklam heyah ;-)
2000 był chyba najlepszy z tego co zrobil microsoft. w porownaniu do 9x niezwykle stabilny i niezbyt wymagający sprzętowo.
28 grudnia 2007 o 14:57:22 | Link do tego komentarza
hehe, dzięki. Fakt, szkoda tylko, że win2k stracił support. Co dobre szybko się kończy.
28 grudnia 2007 o 15:09:43 | Link do tego komentarza
oprogramowanie ms jest najlepsze gdy jest unsupported. przynajmniej wiesz ze nie dopadnie cie ich nowy wymysl typu wga lub jeszcze jakis nowy drm :]
29 grudnia 2007 o 08:38:26 | Link do tego komentarza
@Tomasz Wysocki:
"Ale można powiedzieć "Laptopy są Della, HP etc., więc niech robią sobie z nim co chcą"."
Taka jest prawda. To ich laptopy. Co z tego, że użytkownikom się to nie podoba i stwarza niektórym problemy? To nie daje im prawa nakazywać, jak ma wyglądać czyjś produkt. To nie ich produkt, nikt nie zmusza do kupna.
@jaykob:
"Jak dla mnie w Europie ta firma jest spalona, szkoda tylko, że jeszcze nasi politycy tego nie widzą :("
Takiej tezy bym nie wysuwał. Nie zapominaj, że wyedukowanie urzędników (w większości niepiśmiennych panien po 30) do używania linuxa jest kosztowne i często nierealne. MS wciąż ma ogromny potencjał jeśli idzie o gry oraz software (vide produkty Adobe), któremu linux póki co nie zagraża. Nie da się ukryć, że IE po części odpuścili - nie ma siły, żeby taka firma nie zatrudniła programistów i zrobiła porządny produkt, gdyby chciała. Woli jednak skupić się na directx 10 (sux), aero (aux) i innych chwytach marketingowych, które będą widoczne na opisie w markecie.