Sądziłem, że już takich nietrafionych reklam Google AdSense nie zaoferuje. Oto jednak na stronie głównej mojego jogga pojawiła się taka propozycja dla odwiedzających:

AdSense zaproponował hotel dla gejów

Hotel dla gejów został wydedukowany na podstawie strony głównej z wpisami:

IE7 ma problemy z PNG i ICO

Lotto atakuje Kraków!

Remont ulicy Wielickiej - prawie udany

Ikonki dla trackbacków

Opera jest be

Nie róbcie płatków śniegu!

Gazeta.pl hacked?

Hmm... :D

Ja wymiękam. IE7 nie potrafi wyświetlić plików *.ico wewnątrz strony, w dodatku krzaczy się też na niektórych plikach PNG. Przykład widać w panelu obok (przyciski Ma.Gnolia i Stumble Upon) oraz w avatarach komentarzy.

Nie pomogło wrzucenie plików na własny serwer. Co ciekawe, pliki są widoczne, jeśli je zcacheować otwierając bezpośrednio (jednak wciąż nie wyświetlały się na prywatnym serwerze).

Nie mam siły do tego layoutu pod IE. Olewam.

Zaczęło się na początku grudnia... Na ulicę wyszli Lottoludzie z piłkami zamiast głów. Najpierw zobaczyłem ich pod Galerią Krakowską, następnie spostrzegł ich mój tata przez kamerę internetową Rynku... A to był dopiero początek...

Lottoludzie!

Przed świętami z nieba zaczęły spadać szczęśliwe liczby. Tylko cudem uniknąłem śmierci, gdy wielki numer 23 zmiażdżył dach samochodu obok...

Lotto spada z niebios!

To pewnie nie koniec...

Na początku listopada w Krakowie ruszył remont ul. Wielickiej. Pomijając fakt, iż jednocześnie prowadzono remont trzeciej obwodnicy (autostrady), drugiej obwodnicy (Rondo Grunwaldzkie) oraz... pierwszej obwodnicy (rejon Poczty Głównej), a także wielu innych kluczowych dróg (Aleje, Rondo Mateczny, Bora Komorowskiego itd.), co skutkowało totalnym paraliżem Krakowa, trzeba przyznać, iż ta modernizacja została wykonana szybko i sprawnie. Diabeł tkwi jednak w szczegółach...

Sam remont tego odcinka drogi (przy szpitalu na Prokocimiu) był niewątpliwie konieczny - koleiny były jedne z największych w mieście, droga zaś kluczowa. Podczas prac nie pomyślono naturalnie należycie o ruchu wahadłowym (wspólnym jednym z trzech pasie, zależnym od natężenia ruchu i zarządzanym sygnalizacją świetlną). Skutek: korki, ogromne korki... Jak już domyślono się, że ruch wahadłowy się może opłacić, stosowano jadąc z Krakowa dwa pasy z rana i jeden po południu.

ul. Wielicka po remoncie

Po zakończeniu prac trzeba oddać sprawiedliwość, że asfalt wygląda na wysokiej klasy zlepek. Gdzie jednak ten diabeł? Ano, na przystankach. Rozkopano je i w zasadzie zostawiono samym sobie, nie kładąc na nich asfaltu, czy płytek chodnikowych. Przy okazji zniszczono drogi piesze wzdłuż remontowanego odcinka.

ul. Wielicka po remoncie

Ja się pytam: czy tak wygląda zakończony remont? Ostatni robotnicy opuścili teren zdrowe dwa tygodnie temu. Co po sobie zostawili, pokazują zdjęcia...

ul. Wielicka po remoncie

Jakiś czas temu powstały ikonki dla wątków RSS. Sądzę, że znacząco wpłynęły na rozpowszechnienie idei - użytkownicy za którymś razem w końcu zaczęli zastanawiać się, od czego ta popularna ikonka jest. Standaryzacja wyszła tu na dobre.

Podobnie sprawa pewnie by się miała, gdyby stworzyć zestaw ikon dla trackbacków. Ikonka taka według mnie powinna wyrażać rozmowę, komentarz, odpowiedź. Prosta i schludna. Co sądzicie o takim pomyśle?

Jak informuje webinside.pl:

Opera Software wraz z Komisją Europejską złożyły do sądu pozew w sprawie nadużywania przez firmę Microsoft swojej dominującej pozycji na rynku oprogramowania, przez dołączanie do każdego systemu operacyjnego Windows przeglądarki Internet Explorer.

Słusznie zaznaczono także, iż:

Pojawiły się złośliwe głosy, że tym pozwem Opera chce ugrać dla siebie „kawałek tortu” na rynku przeglądarek, bo nie może poradzić sobie w bezpośredniej konfrontacji z Firefoksem, który znacznie wyprzedza Operę pod względem ilości użytkowników.

W rzeczy samej, Windows to produkt komercyjny, do którego pełne prawa ma jedynie Microsoft. Wydaje więc mi się jedynie działaniem skierowanym na rumor i pogłos próba wymuszenia zmiany czegoś w czyjejś własności.

Shame, Opera. Shame.

Apeluję, by twórcy witryn zastanowili się, jak zamulają komputery użytkowników tworząc "ozdobne" płatki śniegu, spadające wg niezoptymalizowanych algorytmów!

Osobiście posiadam całkiem mocny sprzęt, a mimo to właśnie nie udało mi się odtworzyć płynnie nagrania flashowego na Gazeta.pl z powodu... reklamy Play, która pożarła cały procek.

Odpowiedzialni za stan rzeczy nie są jedynie nieudolni developerzy, którzy tworzą zabójcze algorytmy w JavaScripcie bądź Flashu - winę za niemożność przeglądania witryny ponosi także sama Gazeta Wyborcza, która taką reklamę zaakceptowała.

Kiedy ludzie zaczną testować własne kody?...

Dostałem dzisiaj przez RSS działu Nauka Gazety Wyborczej dosyć dziwną wiadomość: news pełen zlepków znaczków. Link potwierdził moje przypuszczenia: albo ktoś mający dostęp do serwisu bawił się (w co wątpię), albo na gazeta.pl jest jakaś luka w bezpieczeństwie.

Na dowód, screenshot:

Gazeta.pl hacked