02 czerwca 2007
Jeśli ktoś nie jest ślepy i mieszka w Krakowie, na pewno zauważył wymalowane wszędzie sprayem "`1.org.pl". Rzecz by nie była taka zła, gdyby nie to, że nie ma miejsca, gdzie by tego nie było widać. Czy się idzie wzdłuż Wisły (całe bulwary), czy po chodniku w dowolnej części miasta. Co gorsza, napis ten jest jeden koło drugiego - szpeci niesamowicie. Dziś więc stwierdziłem, że zobaczę, co się z tym da zrobić.
Wspomniana domena jest na aukcji do wykupienia. Nic pod nią interesującego nigdy nie było. Pytanie jest tylko jedno: kto jest winien? Z pomocą Google, Wayback Machine i doświadczenia, doszedłem, że w istocie osoba, która nawet się nie kryje ze swoimi danymi. Że Internet NIE jest anonimowy, każdy powinien wiedzieć. Prócz miliona przesłanek, znalazłem to, czego szukałem. Na drugiej stronie wyników dla banalnego zapytania. Sam wandalem nie jestem, więc na tym wywód skończę. Dość powiedzieć, że możliwości i dowody są - tak dla hackera, jak dla policjanta. Osobiście byłbym bardzo rad, gdyby ten drugi miał okazję się wykazać.
Jeśli więc znacie osobę, która by mogła wnieść skargę (właściciel pomalowanej kamienicy itp.), przekonajcie ją - wandalizmowi trzeba mówić STOP. Już sama ta jedna kampania wystarczyła do widocznego zeszpecenia Krakowa. Skoro osoba winna czuje się bezkarnie, trzeba coś z tym zrobić.
Ja także zrobię co się da - od czegoś w końcu mamy media.
- Strona główna

- ← Just a thought (poprzedni wpis)
- → O mnie (następny wpis)







