02 grudnia 2006
Wprawdzie nie opisywałem tego na blogu, ale była jakieś pół roku temu akcja przeprowadzona przeze mnie, Bartka, Maćka i Jakuba w McDonaldzie na Wielickiej w Krakowie... po pobycie w plazie ruszyliśmy tam celem wydania resztek pieniędzy. Dialog:
(Kolo): Co będzie?
(Ja): 2 FishMaci
(Kolo): Rybki? =]
(Ja): No... (na boku: nie, woły...)
(Kolo do Jakuba): A dla Pana?
(Bartek): To nie jest Pan, tylko Ucho!
(Kolo): Hehe, co dla Ucha?
(Ktoś): Dla Ucha, ucho.
(Kolo na zaplecze): Jedno ucho!
(Ktoś z zaplecza): Jedno ucho, przyjąłem!
Za ucho nie zapłaciliśmy i go nie zobaczyliśmy, chociaż aktualna zmiana była wyjątkowo rozbawiona naszym zachowaniem. A my - ich ;)
Wspominam o tym z racji pewnego filmu, na który natchnąłem się u Rafiego. Przedstawiam film w naszym stylu :)
Tekst (na pewno się kiedyś przyda ;)):
BIG MAC!
I need a double cheeseburger and hold the lettuce
Don’t be frontin’ son no seeds on a bun
We be up in this drive thru
Order for two
I gots a craving for a number nine like my shoe
We need some chicken up in here
In this dizzle
For rizzle my nizzle
Extra salt on the frizzle
Dr. Pepper my brother
Another for your mother
Double double super size
And don’t forget the fries.
Przy okazji, jeszcze jeden filmek z gatunku "jazd w drive-thru":
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!






