Wprawdzie nie opisywałem tego na blogu, ale była jakieś pół roku temu akcja przeprowadzona przeze mnie, Bartka, Maćka i Jakuba w McDonaldzie na Wielickiej w Krakowie... po pobycie w plazie ruszyliśmy tam celem wydania resztek pieniędzy. Dialog:

(Kolo): Co będzie?

(Ja): 2 FishMaci

(Kolo): Rybki? =]

(Ja): No... (na boku: nie, woły...)

(Kolo do Jakuba): A dla Pana?

(Bartek): To nie jest Pan, tylko Ucho!

(Kolo): Hehe, co dla Ucha?

(Ktoś): Dla Ucha, ucho.

(Kolo na zaplecze): Jedno ucho!

(Ktoś z zaplecza): Jedno ucho, przyjąłem!

Za ucho nie zapłaciliśmy i go nie zobaczyliśmy, chociaż aktualna zmiana była wyjątkowo rozbawiona naszym zachowaniem. A my - ich ;)

Wspominam o tym z racji pewnego filmu, na który natchnąłem się u Rafiego. Przedstawiam film w naszym stylu :)

Tekst (na pewno się kiedyś przyda ;)):

BIG MAC!

I need a double cheeseburger and hold the lettuce

Don’t be frontin’ son no seeds on a bun

We be up in this drive thru

Order for two

I gots a craving for a number nine like my shoe

We need some chicken up in here

In this dizzle

For rizzle my nizzle

Extra salt on the frizzle

Dr. Pepper my brother

Another for your mother

Double double super size

And don’t forget the fries.

Przy okazji, jeszcze jeden filmek z gatunku "jazd w drive-thru":

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!