Na 8 godzin przed wyjazdem do najbliższej rodziny w Irlandii w ramach świąt, chciałbym polecić piosenkę oddającą nastrój: Johnny B..

Obym znalazł tam śnieg... jest 19 grudnia, a w Wieliczce jak nic, tak nic :/

Jeśli będzie fajnie, ta nutka będzie szła jako podkład dźwiękowy w filmie dokumentalnym :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Za 30 godzin będę już w samolocie na Wyspy Brytyjskie, stąd dzisiejszą piosenką zostaje London Calling :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Przyjazdowało się z ogniskiem, to i dzisiejsza piosenka lekko spóźniona :)

Niedawno trafiłem właśnie w swoich nieprzebranych zbiorach na coś, co przemówiło do mojej pamięci. Kilka pierwszych nut i... pomyłki być nie może - oto fantastyczne Bailando, hit roku 1999, wersja - naturalnie - hiszpańska :)

Osobiście chciałbym spędzić sylwestra w takich klimatach... a, że dziś okazało się, że z długo oczekiwanego sylwka nici, to wszystko przede mną :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Właśnie wróciłem z ogniska.

Tak, z ogniska :) Z ciekawszych rzeczy... mówiłem o tym, czym jest ciałka oraz o tym, jak Aragorn przykładał ucho do głowy ;)

Jeśli pogoda się nie zmieni, kolejne ognisko po powrocie z Irlandii - 30 grudnia :)

Dzisiaj świrujemy! :)

A to dlatego, że piosenką dnia zostaje... Rock And Roll Music!

"Just let me hear some of that rock and roll music"!

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Dziś, jako nutkę dnia proponuję wypaśne Sexy Sexy Lover :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Trochę już po dwunastej, ale oto skapnąłem się, że coś jeszcze mam do zrobienia ;)

A czy Ty masz Freestylera na dysku?

→ Czytaj dalej... (1 komentarz)

Z rana dostałem wiadomość o nowym layoucie WP. Jakkolwiek nigdy nie przepadałem za tym portalem, tak teraz zdecydowanie spodobała mi się odważniejsza polityka korporacji. Zmienili bowiem nie tylko cały wygląd strony głównej, ale także logo.

Logo WP

Z ciekawości, rzuciłem okiem na stan konkurencji. Interia robi pewne kroki do przodu, całość wygląda dosyć składnie, choć wciąż - chaotycznie. Natomiast onet... cóż, wystarczy, że wkleję logo widoczne na stronie głównej przygotowane z okazji 10-lecia istnienia firmy...

Logo onetu

Fajne, nie? ;)

A cała strona onetu nie lepsza... powiewa starością, zbyt dużą ilością kolorków, bardzo niejasnym spisem serwisów...

Na temat Gazeta.pl wolę się nie wypowiadać... mam mieszane uczucia co do nowego wyglądu przygotowanego przez K2, ale powiedzmy, że portal nadrabia bardzo ciekawą treścią, więc mu daruję krytykę :)

Wróćmy teraz do WP. Jakkolwiek stara witryna wzywała o pomstę do niebios, tak obecny wygląd jest bardzo dobrze pomyślany. Wyraźne podziały na sekcje newsów, dobrze dobrane kolory, czytelne ikonki, łatwy dostęp do poczty i pogody oraz głównych serwisów portalu - czego chcieć więcej?

Wg mnie, posunięcie bardzo dobre i na pewno częściej będę teraz wpadał na WP.

Porównanie starego i nowego wyglądu WP.pl

Dzisiaj przestawiam kolejną piosenkę, która potrafi poprawić humorek i rozkręcić każdą imprezę ;)

Mowa rzecz jasna o Y.M.C.A. :)

Ciekawą historię tej nutki przedstawia Wikipedia: piosenka powstała w 1978 roku i zawiera podteksty gejowskie odnoszące się do organizacji Young Men's Christian Association. W ówczesnych czasach organizacja ta była synonimem motelów w większych miastach i była dosyć jednoznacznie kojarzona. Jak na ironię, gdy nutka rozpowszechniła się, społeczność homoseksualna przestała się ukrywać pod tego typu organizacjami, zaś samo Y.M.C.A. zaczęło przyjmować w swe szeregi także kobiety, stając się bardziej zorientowane na ciepło rodzinne ;)

Dosyć zaskakująca historia, prawda? :)

A więc... truchcik do Empiku :)

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

... się prowadzi taką rozmowę:

[19:36:09] *** Marmez ma status Dostępny

[ZaR uzywa GG i MSN!!]

[19:51:00] (ZaR): co za chlop

[19:51:02] (ZaR): :D

[19:51:38] *** Marmez ma status Dostępny

["Puchatek miał zamiar zmienić koczulką, ale zmnienił jedymie zamiar"]

[19:51:59] (ZaR): nie chwytam

[19:52:25] (Marmez to jest wyższy poziom abstrakcji - nie pojmiesz tak szybko

[19:53:32] (ZaR): bedzie o tym na wykladach?

[19:53:54] *** Marmez ma status Dostępny

["Puchatek miał zamiar zmienić koszulkę, ale zmnienił jedynie zamiar"]

[19:54:37] (Marmez nie sądzę, chyba ze sie będziesz habilitował to moze będziesz miał dosyć czasu żeby samemu do tego dojść studiując tony prac naukowych

[19:55:05] (ZaR): to jest jakas motywacja...

[19:55:13] (ZaR): rozwaze to

[19:55:22] (ZaR): ahaaaaaaaaaaaaaa

[19:55:27] (ZaR): zamiar a nie rozmiar

[19:55:36] (ZaR): kiepsko

[19:55:36] (ZaR): :D

[19:55:40] (Marmez): LOL

...jeśli opis znajomego "kolacja" czytasz "kolokacja".

PROSZĘ NIE KRAŚĆ ZESTAWÓW Z TABLICY. JEŻELI KOGOŚ NIE STAĆ NA KSERO PROSZĘ PRZYJŚĆ DO MNIE PO KOPIĘ.

Kolejny dzień, kolejna piosenka :)

Dziś przypominam o Pretty Fly (For A White Guy) - kawał porządnej muzyki :)

Pamiętacie jeszcze ten cudny teledysk? ;)

→ Czytaj dalej... (4 komentarze)

Na wieczór polecam kolejną piosenkę kultową i zapomnianą - Together, równie kultowego DJ Bobo.

→ Czytaj dalej... (Dodaj komentarz)

Dzisiaj, jako jedną z piosenek znanych i zapomnianych przedstawiam radosne Two Princess. Bez wątpienia potrafi poprawić humor i wzbudzić pozytywne emocje :)

→ Czytaj dalej... (1 komentarz)

Oto pojawiła się nowa forma spamu. Niezbyt rozwinięta, acz o bardzo mocnej sile przebicia do użytkowników. Tylko patrzeć, jak nasz e-mail zapełni się od spamu... którego przefiltrowanie będzie rzeczą niezwykle trudną, o ile nie niemożliwą.

Jak pamiętamy, w ostatnich tygodniach Google zakupiło YouTube (co zresztą zwróciło mu się w wartościach akcji w ciągu niespełna miesiąca...). Dzisiaj, na moją skrzynkę gmail przyszła wiadomość o nowej prywatnej wiadomości z YouTube. Po samym temacie ("Suplements should I use") już zorientowałem się, z czym będę miał do czynienia. Tak jest, oto inny użytkownik serwisu wysłał mi PM z wiadomością będącą czystym spamem.

Automatyzacja wysyłania takich wiadomości jest banalnie prosta. Sam potrafiłbym w godzinę napisać skrypt PHP skutecznie spamujący całe YouTube. Jak bym obszedł zabezpieczenia? Nijak - nie ma ich! Częstotliwość odwiedzania stron, czy wysyłania wiadomości, można określić przy pomocy funkcji sleep(). I to by było na tyle, bowiem przy wysyłaniu prywatnych wiadomości nie musimy wpisywać kodów z obrazków, jak w przypadku rejestracji na forach. Droga wolna.

Sytuacja jest poważna. Trudno bowiem, by Google blokowało wiadomości od swoich własnych serwisów, a implementacja algorytmów wykrywających spam w wiadomościach prywatnych będzie kosztować krocie i na pewno nie będzie w pełni skuteczna. Jakkolwiek "Google is Google", tak trudno oczekiwać działań po programistach for dyskusyjnych. A chyba większość z nas ma zaznaczone opcje "wysyłaj powiadomienia e-mail o nowych prywatnych wiadomościach". Tym samym, można spodziewać się plagi spamu z naszych ulubionych for dyskusyjnych.

Wydaje się, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest wprowadzenie kolejnych systemów typu CAPTCHA, czyli kodów do przepisania. Rozwiązania tego typu stają się jednak dyskusyjne w momencie, gdy programistów ponoszą ambicje połączone z możliwościami choćby biblioteki GD2: niejednokrotnie, kod jest zupełnie nieczytelny dla samego użytkownika, nie wspominając o czasie, jaki zajmować będzie nam wpisywanie kodów przy każdym niemal kroku, który można zautomatyzować i wykorzystać w niewłaściwy sposób.

Kolejnym argumentem przeciwko kodom w obrazkach jest fakt, że poddają w poważną wątpliwość dostępność witryn dla osób niewidzących. Ta sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji społeczności webdeveloperskiej, zanim będzie za późno. Remedium na nasze bolączki może być inny typ identyfikacji użytkowników (ang. CAPTCHA): rozwiązywanie prostych zadań matematycznych. W mojej opinii, możliwe jest takie skonstruowanie treści zadań, by automaty miały problemy z ich rozwiązaniem: wprowadzenie kropek i przecinków w tym samym wyrażeniu w celu utrudnienia odczytania przez automat części ułamkowych, używanie kolejności wykonywania działań... Np. 2,6 + 2.4 + 0,2 lub 2*2+2.

Oczywiście, nie jest to zbyt eleganckie wyjście, ale jakie mamy alternatywy? Dźwięki odpadają - znowu przekreślimy szanse niepełnosprawnych. Mamy jeszcze możliwość układania krótkich tekstowych zadań, np. "Ile wynosi połowa z całości? Zapisz z przecinkiem.", "Ile minut ma kwadrans?", czy "Uzupełnij: Jeszcze ... nie zginęła, póki my żyjemy.". Należy jednak mieć na względzie, że większe pole manewru daje dam matematyka, zaś wszystkie opisywane metody są, jak to bywa w świecie komputerów, do złamania lub obejścia.

Jeśli jednak już teraz nie zaczniemy myśleć nad skutecznymi rozwiązaniami, możemy obudzić się z ręką... w spamie.

Rozumiem, że strajk to pewien dosyć skuteczny sposób zwrócenia na siebie uwagi innych. Ciężko mi jednak zaakceptować to, co ostatnimi czasy dzieje się w Polsce. Mówię, rzecz jasna, o strajku listonoszy.

Są pewne klasy pracujące, dla których strajk jest nawet nie tyle odpowiednim, co byćmoże jedynym sposobem osiągnięcia jakiegoś skutku. Są to np. górnicy, stoczniowcy itp.. Z kolei inne zawody, wg mnie, zupełnie nie nadają się do tego typu "wołań o pomoc". Sprawa jest bowiem prosta: górnicy czy stoczniowcy mają szansę na zmianę decyzji związku, czy zarządu. Zazwyczaj chodzi o konkretne oddziały, coś da się zrobić.

Czy jednak listonoszowie na prawdę liczą na podwyżkę płac w całym kraju? I to (z tego, co słyszałem), o conajmniej kilkadziesiąt złotych? W skali kraju, dla kilku, zapewne, tysięcy osób, kwota nie jest mała. Szansa na odniesienie sukcesu jest więc marginalna - w jedności nie zawsze siła.

Teraz przeanalizujmy skutki takiego nieodpowiedzialnego postępowania, jakim wykazali się pracownicy Poczty Polskiej, odczułem je bowiem (i wciąż odczuwam) na własnej skórze. Oczekiwałem na pilne nadesłanie umów z Warszawy (do Wieliczki)... szły 2 tygodnie... w jedną stronę... priorytetem! Kolejnych wciaż nie otrzymałem, już ponad 2 tygodnie minęły... A wierzyciele czekają. Teraz przemyślmy, co mają zrobić np. ludzie starsi, nie mogący iść na pocztę z powodów zdrowotnych, potrzebujący wypłat na leki. A co z wezwaniami do zapłaty? W ciągu trzech dni, a list dochodzi po tygodniu? Tak, otrzymałem taki. Nie jeden!

Sprawa sprowadza się do tego, że pewne klasy nie powinny mieć prawa do strajkowania, mając inne przywileje wzamian (jakie? od czegoś mamy rząd...). Dla mnie to tak, jakby pilot samolotu w trakcie lotu stwierdził "ja teraz strajkuję" i na godzinę zostawił stery. Ekstra, po prostu genialnie...

W ramach projektu "znane, lecz zapomniane", pragnę polecić przyjemną muzyczkę chiloutową z reklamy Żywca.

Nutkę trudno zidentyfikować, bowiem nie ma w niej żadnego tekstu.

Niniejszym, polecam relaks z Yatchs i zapraszam na jutrzejszy utwór :)

Google, jak każde narzędzie, można wykorzystać na wiele sposobów... dziś chciałbym zaprezentować, w celach edukacyjnych, jeden z nich: szukanie haseł.

Dla przykładu: link. Do dyspozycji mamy wyszukiwanie plików typu *.log. *.ini, *.conf... Wystarczy ułożyć odpowiednie zapytanie. Przykłady: dla wsftp, plików log, "autocreate true password *”", "!Host=*.* intext:enc_UserPassword=* ext:pcf", "ext:pwd inurl:(service | authors | administrators | users) "# -FrontPage-"", oraz mój własny twór - "mysql_connect(*, *)" (zabawa zaczyna się na dalszych stronach...).

Można się trochę porozglądać... pomyśleć... poprzeglądać, jakie są nazwy plików konfiguracyjnych w często używanych aplikacjach - często ludzie trzymają backupy w internecie, nie będąc świadomymi, że Google skanuje, jak leci. Ciekawe rzeczy można też znaleźć wyszukując fragmenty kodów łączących aplikacje z bazami danych w różnych językach.

W kolejnych dniach - kolejne kruczki o mniej znanych zastosowaniach Google.

Od zawsze starałem się zebrać MP3, które puszczone raz, symulowałyby dobre radio z wszelkiego typu muzyką. Dziś, mając pokaźny zbiór, stwierdziłem, że podzielę się nim z innymi.

Tym samym wpadłem na pomysł, by każdego dnia dodawać tytuł, nazwę i tekst jednej piosenki, którą zapewne każdy zna, ale mało kto posiada na dysku - najlepsze przeboje czasem mimo wszystko wylatują z pamięci.

Na dziś, coś z lat bodajże '60. Radosne Do Wah Diddy Diddy :)

→ Czytaj dalej... (3 komentarze)