28 listopada 2006
Hacking nigdy mnie specjalnie nie pociągał. Nie wiem, dlaczego. Z czasem studiów, zaczęły się jednak wykłady (na które nie uczęszczam, ale to inna bajka ;) ) z języka C.
Tym samym, zacząłem rozumieć, czym jest programowanie niskiego poziomu i jakie możliwości stwarza. Chociaż znam dopiero podstawy, już potrafię wyczuć drzemiące w komputerze, nowe, nieodkryte przeze mnie dotychczas możliwości.
Same studia nie zrobią ze mnie jednak nawet namiastki hackera. I choć nie twierdzę, że tłumaczenie artykułów dla pisma Hackin9, czy Boston IT Security to uczyni, to moja wiedza w tym zakresie w ciągu ostatnich miesięcy zwiększyła się wielokrotnie.
Dziś, na przykład, dowiedziałem się, jak ominąć zabezpieczenia kernela 2.6 w zakresie mieszania stosu. Innymi słowy, jak dostać się na konto root. Chociaż wciąż nie jest to moja pasja, to jednak praca potrafiła obudzić we mnie lekkie zainteresowanie tą dziedziną informatyki.
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!







28 listopada 2006 o 12:36:36
C językiem niskiego poziomu??? :D
Niskopoziomowy to jest assembler. :)
28 listopada 2006 o 15:15:34
No, starego C nazywano czasem _przenośny assembler_ :p