26 listopada 2006
Uwielbiam, jak autorzy witryn o pozycjonowaniu lub marketingu tworzą blogi, na których linków do RSS w zasadzie brak. Bo i po co? Na pewno prawdziwie wytrwały internatura, któremu zależy na subskrypcji, będzie grzebał w kodzie, żeby go wydobyć. Jak ja. Bardzo pomysłowe.
- Strona główna

- ← Ognisko... (poprzedni wpis)
- → Budujemy witrynę Web 2.0 (następny wpis)








26 listopada 2006 o 09:55:30 | Link do tego komentarza
W Firefoksie obok adresu pojawia się ikonka RSS, możesz kliknąć i zobaczysz kanał RSS.
A dobre czytniki RSS same znajdują adres feeda po podaniu adresu strony - jeśli właśnie jest w nagłówku wpisany jak trzeba.
26 listopada 2006 o 09:56:11 | Link do tego komentarza
Wiem, że jest. Ja jednak potrzebuję linka, bo podpinam RSS pod Jabbera.
26 listopada 2006 o 13:57:56 | Link do tego komentarza
W firefoksie 2.0 po kliknieciu na ikonke RSSa w pasku adresu wchodzi na strone z adresem kanalu i pyta co z tym zrobic. Wystarczy zostawic opcje pytaj za kazdym razem co zrobic z kanalem.
26 listopada 2006 o 16:47:10 | Link do tego komentarza
Muszę updatenąć ff, thx za hint. Co nie umniejsza samej idei linku do RSS jedynie w kodzie...