24 listopada 2006
Dziś wywieszając ulotki pod tytułem "Podejmę współpracę z webdesignerem", zauważyłem pozycję "Zatrudnię programistę"... wymagania conajmniej spełniałem, toteż telefon wykonałem... klient nie odebrał.
Mija czas jakiś i dzwoni telefon. To on. Zaczynam więc:
(Ja): Witam, mówi Krzysztof T. Jestem zainteresowany stanowiskiem...
(On, przerywa): Na początku: jest Pan młodym człowiekiem, pozwolę więc sobie Panu wyjaśnić pierwszą regułę marketingu - to Pan kontaktuje się ze mną.
I co ja miałem zrobić? Motany między chęcią wybuchnięcia śmiechem, a odłożeniem suchawki, przemilczałem. Skończyło się na tym, że mam zadzwonić w poniedziałek - cobyśmy sobie ustalili termin spotkania. LOL?!
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!







24 listopada 2006 o 20:23:26
No widzisz - miałeś się przedstawić i poczekać co ten miły Pan chce Ci powiedzieć, a nie nawijać nie dając mu się nawet przywitać ;-)
24 listopada 2006 o 21:03:20
Ja miałam kiedyś tak, że wysłałam CV, a potem zadzwonił do mnie człowiek, który się tłumaczył dlaczego mnie nie zatrudni i przepraszał za to. Aż mi się go szkoda zrobiło. :D