22 listopada 2006
Moim ulubionym serialem jest Friends... Dialogi z niego znam na pamięć i choć większość żartów rozumiem, co jakiś czas napotykam w życiu na coś, co wyjaśnia pewne kwestie. Podobnie, nie do końca wiedziałem o co biega w tym dialogu (rzecz jasna, z pamięci):
(Ross): What phenomenon scares the beJesus out of Chandler?
(Monica): Michael Flatley, Lord of the Dance!
(Ross): That is correct!
(Joey): The Irish jig guy?!
(Chandler): His legs move like independently from his body!
Chociaż ostatnia kwestia nijako wyjaśniała istotę sprawy na tyle, by zrozumieć dowcip, tak moja wiedza o Michaelu Flatleyem była zerowa. Dopiero w ostatnich dniach, na forum studiów natrafiłem na topic, w którym znalazłem coś, co mnie urzekło.
Mówię tu o stepowaniu, przy sielskiej irlandzkiej muzyczce :) Nie przedłużając, serwuję pierwszy (i wg mnie najlepszy) film:
Po oglądnięciu całości niewątpliwie chce się jeszcze więcej :) Stąd: inny filmik z LotD, finał riverdance, riverdance thunderstorm oraz trochę stary, acz wciąż ciekawy riverdance w dość oryginalnym stylu. Dla wytrwałych, całość występu Michaela Flatley'a z Lord of the Dance.
Chciałbym tak umieć :) Ale jeśli nawet się tego nie nauczę w życiu, to na pewno będę dążył do pojawienia się na takim występie. Kolejny wspaniały aspekt życia odkryty! :)
- Strona główna

- ← Co jest najbardziej denerwującą rzeczą na usenecie? (poprzedni wpis)
- → Wielicki spam wyborczy (następny wpis)








22 listopada 2006 o 08:33:09 | Link do tego komentarza
Michael Flatley
Flatley'a
22 listopada 2006 o 09:39:49 | Link do tego komentarza
genialny odcinek jak zamieniaja sie mieszkaniami !!! I przyznac musze ze za bardzo tego zartu nie rozumialem do czasu ....
22 listopada 2006 o 15:48:44 | Link do tego komentarza
Adam: Racja, już poprawiam.