dziś było ze sporymi oporami psychicznymi, lekkimi fizycznymi. A6W obleciało, chociaż czasu nie mierzyłem. Ćwiczenia na ręce z niechęcią, ale też bez problemów. Wyciskania i rozpiętki w sumie z przyjemnością i bez wielkich przeszkód. Pompki coraz lepiej - dołożyłem więc kolejną serię powtórzeń. Teraz prysznic i lulu na kilka godzin.

  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG