10 września 2006
Skończyłem pisać kontynuację artykułu o freelancingu do PHP
Solutions... ciekawa jest wymiana maili z kobietą z wydawnictwa:
jeśli odpowiada z tym samym tematem, Gmail i tak nie potrafi tego
zgrupować. Ale to jeszcze nie najgorsze... najgorsze jest, jak
zmienia temat. Kolejne wariacje freelancingu to "freelansing", aż
wreszcie "freelasting" ;) Super :D
Nie, żebym coś miał do kobiet, ale ich praca w IT to trochę tak,
jakbym ja był kierownikiem ds. jakości w fabryce podpasek
Always...
- Strona główna

- ← O ikonkach standardów, dostępności i innych bzdurach (poprzedni wpis)
- → From jogger... to remember (następny wpis)









