22 sierpnia 2006
Nie ma jak logiczne i poprawne jezykowo zdania Polaczkow:
"fajnie. elektrownia produkuje w ciagu 40 lat swego zycia 30 ton zuzytego paliwa, ktore trzeba potem zutylizowac. dajmy na to, ze ten problem jest rozwiazany. ale co zrobic ze stara wyeksplatowana elektrownia ja tez trzeba zabezpieczyc. "
"przyspieszenie rozpadu wymaga oziebienia materialu do bardzo niskiej temperatury." - bo wszyscy wiemy, ze to przyspiesza reakcje ;)
"Uściślając to, w żadnym jądrze nie występują elektrony, a więc jądra nie mogą być ich pozbawione, a rad-226 występuje w rudzie uranu, natomiast praktycznie jest niewykrywalny w uranowych prętach uranowych. " - uscislajac co?
"Problem z odpadami radioaktywnymi jest sztuczny. Przecież kilka kilometrów pod ziemią naturalna promieniotwórczość skał jest większa niż tych odpadów. Jeśli się nie chce żeby zanieczyszczały one środowiska, trzeba je tam umieścić. Głęboki odwiert przy każdej elektrowni załatwiłby sprawę. Pół kilometra w głąb ziemi w zupełności wystarczyłoby. A jeśli odwiert się nie opłaca, to można wrzucić te odpady do kratetu jakiegoś wulkanu (o ile ekologowie nie zatrzymają ich transportu) - tam magma ma i tak większą promieniotwórczość."
Źródło: Forum Gazeta.pl
eh
"fajnie. elektrownia produkuje w ciagu 40 lat swego zycia 30 ton zuzytego paliwa, ktore trzeba potem zutylizowac. dajmy na to, ze ten problem jest rozwiazany. ale co zrobic ze stara wyeksplatowana elektrownia ja tez trzeba zabezpieczyc. "
"przyspieszenie rozpadu wymaga oziebienia materialu do bardzo niskiej temperatury." - bo wszyscy wiemy, ze to przyspiesza reakcje ;)
"Uściślając to, w żadnym jądrze nie występują elektrony, a więc jądra nie mogą być ich pozbawione, a rad-226 występuje w rudzie uranu, natomiast praktycznie jest niewykrywalny w uranowych prętach uranowych. " - uscislajac co?
"Problem z odpadami radioaktywnymi jest sztuczny. Przecież kilka kilometrów pod ziemią naturalna promieniotwórczość skał jest większa niż tych odpadów. Jeśli się nie chce żeby zanieczyszczały one środowiska, trzeba je tam umieścić. Głęboki odwiert przy każdej elektrowni załatwiłby sprawę. Pół kilometra w głąb ziemi w zupełności wystarczyłoby. A jeśli odwiert się nie opłaca, to można wrzucić te odpady do kratetu jakiegoś wulkanu (o ile ekologowie nie zatrzymają ich transportu) - tam magma ma i tak większą promieniotwórczość."
Źródło: Forum Gazeta.pl
eh
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!







22 sierpnia 2006 o 11:54:09
Daj spokój, ludzie po prostu uważają, ze są najmądrzejsi. A nie uważali na lekcjach fizyki. Faktycznie, aż żal tego czytać :/
23 sierpnia 2006 o 11:13:25
Wrzucić takich do wspomnianego krateru wulkanu.