17 lipca 2006
Wszyscy przychodza do pracy, patrza na maila - w kij "spamu" sie nazbieralo przez weekend, ida na kawke bo sa zmeczeni po weekendzie i niechetni do roboty, wszystko odkladaja na wtorek... nie przypominam sobie, zebym dostal jakas odpowiedz od jakiejkolwiek firmy w poniedzialek. To jakas plaga chyba :/ grrrr a ja tu czekam....
- Dodaj lub śledź
komentarze - Kategorie wpisu: Codzienność, Informatyka, Refleksje, Wszystkie
- Trackback do wpisu (?)
- Strona główna

- ← Glebokie mysli o 5 rano... (poprzedni wpis)
- → Clicks... (następny wpis)







21 października 2006 o 19:13:03 | Link do tego komentarza
Maile mailami... A nienawiść do poniedziałków to cecha wspólna całej społeczności Garfielda. Po przeczytaniu iluśtam poniedziałkowych pasków typu "I hate mondays" naprawdę zaczyna się ich nienawidzić ;/