Katastrofy tam
Największe tamy na świecie i ich katastrofy
Tsunami
Największe tsunami w historii ludzkości
 
Rozmowa kwalifikacyjna w Google
Rozmowa kwalifikacyjna w Google
Teraz sie skapnalem ze gmail udostepnia atom feed pod adresem http://mail.google.com/mail/feed/atom z nowych wiadomosci w inboxie. Wystarczy podpiac pod jabrss@cmeerw.net i juz jest notify jakiego od zawsze szukalem! Eureka! Szkoda, ze ten bot niezbyt czesto sprawdza feedy... tak z kilka razy dziennie max.
W sumie ustalilem sobie nierealny deadline na niedziele... i w sobote zdecydowalem o dolozeniu panelu uzytkownika z ulubionymi itp. bzdurami - kolejny conajmniej dzien roboty (swiadome odlozenie deadline o dzien). Tymczasem dokonalem w zasadzie niemozliwego i oto jest - http://eldoras.com wersja gamma :) Todo: rss (argh), panel administracyjny bo sie zamacham w mysqlu grzebiac za kazdym razem i w sumie tyle. Reszta hula az milo. Na jutro wiec zostawiam sobie ladny panelik admina i generowanie rss tudziez dodanie contentu. Na dzis jedynie wywiazanie sie z obowiazkow i troche relaksu :)
Gdzie w tym dziadostwie sie potwierdza adres e-mail? Ciagle dostaje "Your MSN passport has not had it's email address verified. MSN users will not be able to see your nickname, and will be warned that your account may not be legitimate. Please see Microsoft for details."
PS. js sie wykrzacza na stronie msn w ie :D
[16:54:50] Jakub> a tak powaznie to nie startujemy tylko jedziemy jako kibice
[16:55:03] Jakub> a bylem sietym teraz przejechac po osach
[16:55:07] ZaR> kurde ale z Ciebie burak :D
[16:55:21] Jakub> hehe
[16:55:31] ZaR> to nie jedziecie w tym rajdzie w ogole? to na chuj ci notatki?:p
[16:55:47] Jakub> gdzie sa fajne miejscowki;p
[16:55:58] ZaR> no niee :D
"Ja jednak uwazam ze bardzo trudno wyrokowac, bo bardzo lubie takich starszych panow jak Figo ktorzy wracaja do reprezentacji"
"Wolniutko, za wolno. Nikt go nie ostrzegl, niebezpieczenstwo nadeszlo z tylu"
"Powiewaja teraz szaliki, koszulki, flagi, co tam maja w rekach argentynscy pilkarze"
Kurde czy w Polsce juz nie ma zadnego serwera oferujacego transport msn? Help...
"Pierwsze 20 minut to bylo wstyd i hanba dla Szwedow i tych dwoch stoperow, a potem to juz bylo po ptokach"
16:30 Studio piłkarskich Mistrzostw Świata
17:00 Mistrzostwa Świata FIFA 2006
???
Po prostu nie idzie. Co serwer to cheaterzy, ktorzy nawet tego nie ukrywaja, albo awp restricted, albo ff on i cioty ktore strzelaja do swoich, albo mnostwo smieciowatych dzwiekow do downloadu, albo niemozliwe wylaczenie tego gowna... no po prostu szlag moze trafic.
Juz jakis czas temu myslalem nad stworzeniem ogolnych regul serwerow. Zasady: wszystkie bronie dostepne, ff off, admini pilnuja wlasnego nosa i aby nie cheatowac, mapcycle taki jak ustalony, a nie jak widzi sie komus kto wlasnie z admem wszedl, bez dzwiekow specjalnych (czyt: dla specjalnych), bez wydzierajacych sie smarkaczy (mic). I tyle. Czy to nie sa oczywiste zasady? Odpowiedz: NIE! Ostatni serwer na jakim szanowane te zasady to autocom kilka dobrych lat temu za czasow cs 1.6. Widze jedynie taki pozytyw takiej sytuacji, ze moge sie sprawdzic vs cheaterzy i powiem, ze jesli nie ma aim hacka to moje statsy i tak sa godne podziwu :) Ale ogolnie to precz z lamerskimi serwerami. Nie graczami, a serwerami!
Prowadzący: do analizy ustawienia koreanczykow ktorego z panow moge prosic?
Gmoch: no, jurek jest tu przygotowany juz od czterech lat
Engel: prosze bardzo
[19:51:32] ZaR> zauwazylem ze do tej szkoly sq prywatnej to chodza snoby totalne :p
[19:51:32] xxx> zobaczymy jak sie to potoczy
[19:51:38] xxx> moze nawet sie cos rozwieni;p
[19:51:39] ZaR> a to sa ewenementy
[19:51:50] ZaR> i sie czuja opuszczone przez srodowisko :p
[19:51:57] xxx> aha
[19:52:03] ZaR> tzn taka jest moja teoria
[19:52:11] ZaR> jak zobaczylem np. foty ze 100dniowy
[19:52:18] ZaR> wszyscy pod jeden kolor - black..
[19:52:27] ZaR> i wygladali jak stado pingwinow
Z czego oni w ogole sie utrzymuja? Przeciez tam poza meczami nie ma _ani_jednego_ ciekawego programu, prezenterki, reklam, seriali, niczego! Raz do roku mozna wlaczyc to dziadostwo na Kevina samego tu i owdzie, a tak.... wlasnie daja 3 pod rzad reklame jakiegos proszku, tym razem z Heizerem w roli glownej. Litosci... powiem wiecej, pan Lis, ktorego za czasow TVN dosyc lubilem, zdegradowal sie calkowicie. Co ciekawe, znam takich, ktorzy oczywiscie popieraja moja ocene tej stacji, ale z zaznaczeniem, ze czasem jest cos ciekawego (miodowe lata, kiepscy, posterunek 13, kuba wojewodzki, czy nawet idol). I w tym momencie mi i tak szczeka opada - przeciez juz nizej zejsc nie mozna! Nie dosc, ze to wszystko plagiaty z innych stacji, to w jakosci wiadomej. Chlam, chala... jak to inaczej nazwac? Skad ten wywod? Ano trafilo mi sie kilka razy od wielu lat wlaczyc ten na maxa sniezacy kanal (nadajnik jest widoczny golym okiem z okna) celem zobaczenia meczu na mistrzostwach. Oczywiscie nie bylby to polshit, gdyby nie wladowali super komentatorow, ktorych trzeba niestety mute-nac, bo sie ogladac nie da. Niesamowite... ta stacja nigdy nic nie miala ciekawego a wciaz trwa! Moze powinni zmienic nazwe na Trwam? Prawie by na jedno wyszlo.
Rozumiem, ze DI to pismo. Jest nastawione na zysk. I niech sobie bedzie. Krytycznie jednak patrze na cos takiego - wyglada jak encyklopedia wiem onetu. Z niecierpliwoscia czekam, az przyjdzie ktos, kto stworzy newsowa wikipedie, bo tego potrzeba. Oczywiscie w innej oprawie - tamtejsza ilosc reklam, ich umiejscowienie oraz mnogosc linkow do takich bzdur jak "porady dla webmasterow" szacownego reporter.pl az razi po oczach, bo co link, to inny kolorek. Sprawa jest prosta: trzeba odpowiednia webinside.pl, jednak obejmujacego troszke szersze tresci (moze inaczej: czesciej aktualizowanego). Ladny lay (chociaz srednio praktyczny), konkretne informacje dla _internautow_ (czyli NIE dla dzieci lub dziadkow ktorzy raz na tydzien wejda na net i patrza co jest grane na newsach onetu - pospolstwu mowie NIE). Dobrym pomyslem byla infojama, ale cos podupadla. Pozostaje wiec korzystanie z rss feeds vortalowych, co mnie osobiscie jak najbardziej urzadza. Ewidentnie jednak brakuje mi ciekawostek takze z innych poddziedzin informatyki. Powinno byc od profesjonalistow, dla profesjonalistow, texty opensource i BEZ platnych archiwow (to mnie najbardziej wkurza w tych wszystkich chipach, di itp... rozumiem szczegoly aukcji, info na gratce... ale... no comments). Ktos by powiedzial - takis madry, zrob sam. Bardzo chetnie, tylko niech ktos mi odda kase za stracony czas na rzecz dobra sieci. Znam jednak nie malo takich, ktorzy juz sie dorobili serwisow przynoszacych staly dochod z reklamy i jak to kiedys moj znajomy powiedzial "moze skoro juz sie nazra tyle tej forsy to z nudow pomysla ze moznaby cos moze zrobic faktycznie dobrego dla swiata". Ot, taka refleksja.
[13:26:15] ZaR> buraku bartek pisze ze nie bral pilki
[14:11:00] *** Jakub ma status Dostępny
[14:11:39] Jakub> wiec zostala;/
[14:12:45] ZaR> brawo :D
[14:16:23] *** Jakub ma status Dostępny [;////////////]
[14:12:59] Jakub> a co to kurwa moja wina?
[14:17:55] ZaR> a czyja?;)
[14:18:05] Jakub> nasza
[14:18:24] ZaR> no czyli po czesci Twoja :)
[14:18:41] Jakub> no tak
"...gdy sa obok siebie, wygladaja jak dwa dwujajowe blizniaki"
autentyk :)
Jakis czas temu pisalem o projekcie, ktory byl na ukonczeniu. Wciaz jest - 95% gotowe :) Mam jednak pewien syndrom lenia - przy samej koncowce zawsze wymiekam. To chyba dlatego, ze juz nie ma wyzwania, jest oczywiste co nalezy zrobic - konczy sie myslenie tworcze i przewidywanie. Chodzi tu o rzeczy typu wykonczenie elementow graficznych i css, pisanie zapytan pod gotowe szablony itp..
Tym razem planuje, by bylo inaczej. Poprzedni projekt wejdzie w zycie wraz z koncem obecnego, ktorego deadline ustalilem sobie na koniec tego tygodnia. Jak narazie spedzilem okolo tygodnia nad stworzeniem projektu o nazwie kodowej "numa", bedacego czyms w rodzaju metacafe lub youtube, lecz trafiajacego do konkretnych ludzi. Specjalnie na jego potrzeby kupilem i zjadlem ciekawa ksiazke o MySQL. Trudno mi procentowo oszacowac, ile udalo sie zrobic. Wiem, ze potrzeba jeszcze okolo 3-4 dni ciezkiej pracy, ale przy zerwanych sciegnach u nogi, to nie powinien byc problem.
Mam takze zazwyczaj checi tworzenia serwisow dla ludzi i za darmo - licze na reklamy (oczywiscie nie wyskakujace flashe itp. - gardze ludzmi, ktorzy na takie cos pozwalaja). Poki co projekt jest w dosyc zaawansowanym (rzeklbym: uzywalnym) stadium. Bedzie tematycznie zblizony do pewnego serwisu, ktory po 7 tygodniach dzialalnosci mial juz milion na liczniku. Oczywiscie projektuje go tak, by byl absolutnie bezkonkurencyjny pod wzgledem funkcjonalnosci, stad mnostwo typow wyszukiwania zasobow, latwe do zaimplementowania obslugi jezykow (na start oczywiscie polski i angielski - po niemiecku moze bym potrafil cos stworzyc, ale szczerze powiedziawszy, nie chce). Smialo moge powiedziec, ze tworze cos, co moze stac sie trendem w internecie i na swiecie. Zobaczymy, czy takze uda sie osiagnac ogladalnosc, jakiej sie by mozna spodziewac.
Przede mna jeszcze system logowania, kilka typow wyszukiwania i texty do about oraz advertise, a takze countery wizyt, czyli najnudniejsze rzeczy pod sloncem. Ewidentnie wyczuwam, ze pasuje do firmy, w ktorej obowiazki sa podzielone, a wykonczeniem projektow powinien zajmowac sie kto inny - potrafie zaprogramowac mozg, nie starcza sily na cialo.
Wtajemniczone kilka osob, ktore widzialo projekt, jest pod sporym wrazeniem. Ja sam tez lapie sie, ze podczas testowania podziwiam swoj twor, zamiast szukac bledow :)
Tak czy siak, do portfolio moge juz wrzucic duzo rzeczy i licze, ze ten projekt okaze sie tym ostatnim, przy ktorym dzialam sam, zas dalej wszystko bedzie nakrecalo sie samo - taki jest w koncu moj cel - stworzyc cos, co bedzie przynosilo staly dochod i pozwalalo na inwestycje. Niby to nic odkrywczego, a jednak - znakomita wiekszosc osob po szkole sredniej podjela czym predzej prace w pizzeriach, klubach, hotelach itp.. zarobki wachaja sie od 400 do 1000zl - ja tak nie chce.
Troche pisze o tym, troche o owym. Z nudow i dla oderwania sie od programowania i meczow mundialowych. Ciekawa rzecz zarejestrowalem w statystykach jednej z moich stron - zazwyczaj liczba uzytkownikow unikalnych rosla z miesiaca na miesiac... wyjatkiem byl kwiecien tego roku, gdzie wyjatkowo liczba uzytkownikow skoczyla dwukrotnie do gory! Bardzo dziwna tendencja... co do odslon - kiedys liczylem wiele miesiecy na pierwszy milion. Teraz kazdego miesiaca mam 300 tys. wyswietlen strony. Uzytkownikow powracajacych: 25%, czyli nienajgorzej - mam jakies 450 ludzi, ktorzy stale wracaja na strone w miesiacu.
Poczatkowo odwolania bezposrednie stanowily 100% wejsc. Nie dodawalem strony do zadnych wyszukiwarek itp. - promocja celowo byla zerowa. Teraz mam 300 wejsc z samego google w maju, w kwietniu - ponad 1000. Pamietam, ze wtedy strona znajdowala sie w scislej czolowce dla zapytania [wycieto] w kazdym jezyku. Teraz nie moge jej znalezc - obawiam sie, ze google sie jej pozbylo czesciowo lub cos jej zaszkodzilo. Ale mniejsza o to. Przegladarki - ie 50%, ff 34%, opera 10%. To tyle odnosnie bajek, jakoby ff mial ponad 50% udzialu w rynku. Znaczna zmiane widac w rozdzielczosciach - niegdys 800x600 stanowilo mocny procent, bodajze 25 na starcie strony ponad rok temu. Teraz ilosc zmalala do 10% - widac tu znaczny postep. Rowniez nikly z poczatku udzial 1280x960 wzrosl bardzo znacznie, bo az do 14%. Tym samym mozna juz powaznie myslec o projektowaniu stron na wieksze rozdzielczosci, bez centerowania diva o szerokosci 750px; (miala byc kropka, ale widac jak na mnie wplywa programowanie zbyt dlugo :p).
W sumie to by bylo na tyle. Dawno nie pisalem, to teraz nadrabiam. Na palcach jednej reki moge policzyc ilosc znajomych, ktorzy sa dla mnie dostepni od kilku tygodni - wiekszosc wyjechala (spora czesc na zawsze). Wszystko sie rozsypuje i przewiduje, ze do poczatku studiow zostana tylko stali znajomi z podstawowki i gimnazjum + kilka odosobnionych ewenementow z lo. To raczej dobrze, bo choc bylo na prawde super, to kolejna zmiana srodowiska powinna byc pozytywna i spodziewam sie takiej roznicy, jak miedzy gimem a lo (przepasc). Oby do tego czasu ktorys z moich projektow wypalil na tyle, by dawac mi zrodlo utrzymania bez koniecznosci cudowania ze studiami i praca w tym samym dniu. A teraz co? Chyba troche muzyki i do najwiekszego marnotrawstwa czasu - spania.
"Trynidad nie byl chlopcem do bicia"
"...trener nie może dawać nikomu do ręki drużyny, bo ci ludzie mają tylko instrumenty"

Przeczytaj najpopularniejsze artykuły!

Katastrofy tam
Największe tamy na świecie i ich katastrofy
Tsunami
Największe tsunami w historii ludzkości
 
Rozmowa kwalifikacyjna w Google
Rozmowa kwalifikacyjna w Google
Pisanie artykułów za pieniądze
Jak zdalnie zrobić karierę redaktora?
Pozycjonowanie bloga
Jak udoskonalić i wypromować bloga?
Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna: IBM
Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna - IBM