04 kwietnia 2006
Czasu mam tak mało, że nawet na blogu nie pisze. A bylłoby o czym... o odcięciu netu, problemach finansowych, psychologicznych, zmianach, wypadach i wielu innych rzeczach. Ogranicze się jednak do tej najprzyjemniejszej rzeczy: dziś zgarnąłem kolejną nagrodę za pierwsze miejsce w Szkolnym Konkursie Angielskiego w postaci marnego słownika Longmana i uściusku dłoni prezesowej. Jak to rzekła w przemówieniu moja nauczycielka od angielskiego: "wyniki znajdą odzwierciedlenie w ocenach". Mojej uwagi w postaci "ma pani na myśli to 4 ołówkiem?" nie skomentowała :)
- Strona główna

- ← Co jest grane? (poprzedni wpis)
- → Biblioteka Jagiellońska (następny wpis)









