Kiedyś szwagier próbował przekonać mnie do grania w zakładach bookmacherskich. Nie dałem się. Wczoraj jednak kolega zgarnął 100zł i dziś posłałem dwa kupony. Jeden niestety padł. Na drugim zakreśliłem wygraną Barcelony z Getafe (kurs na wygraną Getafe: 8.00 :)). Po pierwszych 20 minutach Getafe prowadziło 1:0 na co mi szczęka opadła :) Barca na szczęście wyszła z opresji i obecnie mamy 3-1 :) Dalej - postawiłem na wygraną Lyonu z Bastią. Znowu siadło - 1:0 :) Ostatni mecz jaki obstawiłem, to awans Liverpoolu w FA Cup w meczu z Birmingham. Wynik: 7:0 dla Liverpoolu! :) Czyżbym miał talencik?:) Jutro jeszcze muszą wejść dwa mecze NBA podyktowane przez kolegę: San Antonio musi pokonać Golden State i New Orleans musi zwyciężyć z LA Clippers. Kupon ten puściłem za 6zł, wygrana wyniosłaby 27. Niewiele, ale jak na pierwszy raz to całkiem w porządku :) Tymczasem na jutro przygotowałem już 5 kuponików, po 2zł każdy... wygrana z każdego to około 100zł, a wyniki są jak najbardziej realne... jest szansa na nowy nałóg :)
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Codzienność, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG