My house. Mało kto jeszcze słucha takich przebojów. Dziś od rana jestem sam w domu. Po prawku więc, czas na relaks... zaryzykowałem i sprawdziłem po raz pierwszy w życiu, ile fabryka w wieżę dała. Okazało się, że dała nieźle - wszystko się trzęsło, prawie nie słyszałem własnego krzyku, uszy mi parowały, a fale dźwiękowe były wyczuwalne w całym pokoju :) Ta playlista i głośniki aż się proszą o imprezę... oby się doczekały :)

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!