14 marca 2006
Skończyłem właśnie skanować zdjęcia ze studniówki... Albumy były cztery, z czego mi przypadł jeden do zeskanowania. Z 350 zdjęć na dysk poszło 90 - moja klasa, osoby towarzyszące i kilka najbliższych mi osób. Niestety, ja dostałem album pierwszy, czyli ten ze zdjęciami z poloneza. Albumy z tańców przypadły innym... jak się teraz okazuje, najlepiej wyszły moje skany, zaś te najistotniejsze zdjęcia zostały fatalnie zeskanowane przez marnej jakości skaner, do tego po cztery naraz. Szkoda... cóż, przynajmniej moje sumienie jest czyste. Dpi 300, czas: 4,5 godziny.
Dodam jeszcze, że firma robiąca te zdjęcia życzy sobie 3,50zł za jedno zdjęcie formatu 10x15... No comments.
Dodam jeszcze, że firma robiąca te zdjęcia życzy sobie 3,50zł za jedno zdjęcie formatu 10x15... No comments.
- Strona główna

- ← Odwiedziny u znajomych (poprzedni wpis)
- → Pomysł... (następny wpis)








31 stycznia 2008 o 14:42:39 | Link do tego komentarza
On z tego żyje tak zarabia. Ciekawy jestem co by było gdyby to tobie poskanowano zdjecia i nic bys nie zarobił
31 stycznia 2008 o 16:42:06 | Link do tego komentarza
Nic by nie było, bo za to powinna szkoła zapłacić i dawać uczniom w wersji elektronicznej za darmo w ramach tych kilkuset złotych zrzuty na studniówkę od osoby.
Ponadto pan fotograf zarobił krocie, bo niezeskanowanych zdjęć było jeszcze ok. 1000 a i tak każdy chciał mieć odbitki, a nie tylko wersje elektroniczne.