11 marca 2006
Właśnie dostałem spam na komórkę - powiadomienia o wszystkich testowych mailach jakie do siebie wysłałem na skrzynkę orange.pl. W sumie nieźle, bowiem usługę powiadamiania uruchomiłem 29 grudnia 2005, zaś BOK Orange oczywiście na nieprzychodzenie powiadomień rzucał mi radami w stylu "proszę zaznaczyć kwadracik na stronie" lub "proszę poczekać dzień na przyjście wiadomości". I to każdego dnia, bo zostawiłem im swój nr telefonu, i najwyraźniej ci bardziej ambitni litowali się i dawali swoje trafne porady. Cóż... jestem mile zaskoczony, że tylko 3 miesiące borykali się z problemami... ciekawe kiedy ja i znajomi przestaniemy dostawać smsy o treści "brak treści wiadomości". Jak to powiedział ktoś w moim towarzystwie ostatnio: "jest szansa, że jak już będą mieć taki monopol i tyle forsy, że im uszami będzie wychodzić, to stwierdzą - a zróbmy z nudów coś jak należy". Pierwotnie odnosiło się to do polityków, ale tu też pasuje...
- Strona główna

- ← O życiu na tej planecie (poprzedni wpis)
- → O sobie samym, do znajomych (następny wpis)









