Właśnie dostałem spam na komórkę - powiadomienia o wszystkich testowych mailach jakie do siebie wysłałem na skrzynkę orange.pl. W sumie nieźle, bowiem usługę powiadamiania uruchomiłem 29 grudnia 2005, zaś BOK Orange oczywiście na nieprzychodzenie powiadomień rzucał mi radami w stylu "proszę zaznaczyć kwadracik na stronie" lub "proszę poczekać dzień na przyjście wiadomości". I to każdego dnia, bo zostawiłem im swój nr telefonu, i najwyraźniej ci bardziej ambitni litowali się i dawali swoje trafne porady. Cóż... jestem mile zaskoczony, że tylko 3 miesiące borykali się z problemami... ciekawe kiedy ja i znajomi przestaniemy dostawać smsy o treści "brak treści wiadomości". Jak to powiedział ktoś w moim towarzystwie ostatnio: "jest szansa, że jak już będą mieć taki monopol i tyle forsy, że im uszami będzie wychodzić, to stwierdzą - a zróbmy z nudów coś jak należy". Pierwotnie odnosiło się to do polityków, ale tu też pasuje...
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Codzienność, Refleksje, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG