10 marca 2006
Jakoś tak trochę mi smutno, trochę nudno... ale nie totalnie. Może dlatego, że ciężko ostatnio z kontaktem z bliskimi mi ludźmi... a może dlatego, że jutrzejsza perspektywa jakiegoś wypadu prawie nie istnieje... :/
Kolega mi dziś zaproponował, żebym z nim pojechał do Luton w Anglii na studia. Gwarantowane wejście na uczelnie i praca... Jednak to na 4 lata... Trochę mnie może ciągnie, ale jako realista muszę przyznać, że do Polski bym pewnie nie wrócił na stałe - nie ma siły, bym przez 4 lata nikogo nie poznał, nie zadomowił się... a narazie jestem chyba za młody by decydować, gdzie spędzę resztę życia... narazie nawet nie wiem z kim je spędzę - niestety :/ No i zostawiać to wszystko... rodzinę, przyjaciół, Ją... może, kiedy wszystko się wyjaśni. Póki są szanse - ja ich nie przepuszczę.
W głębi umysłu wiem, że jutro i tak będzie lepiej...
Kolega mi dziś zaproponował, żebym z nim pojechał do Luton w Anglii na studia. Gwarantowane wejście na uczelnie i praca... Jednak to na 4 lata... Trochę mnie może ciągnie, ale jako realista muszę przyznać, że do Polski bym pewnie nie wrócił na stałe - nie ma siły, bym przez 4 lata nikogo nie poznał, nie zadomowił się... a narazie jestem chyba za młody by decydować, gdzie spędzę resztę życia... narazie nawet nie wiem z kim je spędzę - niestety :/ No i zostawiać to wszystko... rodzinę, przyjaciół, Ją... może, kiedy wszystko się wyjaśni. Póki są szanse - ja ich nie przepuszczę.
W głębi umysłu wiem, że jutro i tak będzie lepiej...
- Strona główna

- ← Dzień jak codzień (poprzedni wpis)
- → O życiu na tej planecie (następny wpis)









