Jakiś czas temu zapisałem się do konkursu 31337 o indeks na jakąś tam uczelnie. W sumie zrobiłem to z kilku powodów... dla frajdy, sprawdzenia siebie... i w sumie wierzyłem, że mi się uda. Zaczęło się nieźle - pierwsze zadanie konkursowe brzmiało "2+2=?", zaś odpowiedzi to 5, 12, 11, 101, 3, 1111. Zaznaczyłem więc 1111 - odpowiedź z systemu jedynkowego. Okazało się, że autorzy mięli na myśli system trójkowy (odpowiedź: 11). A potem było już tylko gorzej: nieprofesjonalny skrypt do zliczania odpowiedzi, mnóstwo wątpliwości w kolejnych zadaniach, niewyjaśnione decyzje o przedłużeniu czasu premiowanych odpowiedzi, anulowanie dwóch pierwszych zadań... Obecnie zakończył się pierwszy etap tego konkursu, trudno więc mi określić, czy mój wniosek został w ogóle rozpatrzony. W każdym razie maili od jakiegoś czasu nie dostaje (a było ich sporo, bo conajmniej dwa dziennie o bzdurnych treściach).
Taki konkurs zmusił mnie do małej refleksji. Osobiście bowiem nie poszedłbym na uczelnie tak nieprofesjonalnie organizującą konkurs nawet, gdybym posiadał indeks w ręce. Cóż - okazje na darmowy wjazd na uczelnie już minęły. Będę musiał chyba przysiąść trochę nad lekcjami... jeszcze dwa miesiące...
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Codzienność, Edukacja, Informatyka, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG