16 stycznia 2006
Wracam do cwiczen. Tym razem nie klade juz nacisku na nic poza miesniami rak i klatka piersiowa. Od poczatku pazdziernika 2005 praktycznie w kazdym tygodniu mialem srednio 3 mecze pilki noznej. Schudlem. Przyznaje, mialem 96 w pasie. W tej chwili mam moze z 86. Nie mam spodni, ktore by ze mnie nie spadaly, nawet z paskiem :) A treningi trwaja - od poczatku roku 4 razy w tygodniu, srednio 2 godzinki jeden meczyk. Gora jednak sama sie nie wycwiczy, wiec dzis ponownie wzialem hantelki do rak. Dodaje kolejne noworoczne postanowienie - wycwiczenie klaty i ramion. A musze przyznac, ze postanowienia, o ktorych jakis czas temu pisalem, wypelniam. Nie mam sobie za wiele w tym roku do zarzucenia. Najwyzej, ze moglbym jeszcze bardziej sie starac. Podejmuje tym samym wyzwanie. Juz nie A6W. Wyzwanie od samego siebie.
Jesli wtedy pisalem, ze czuje sie swietnie, to teraz moge napisac, ze jestem absolutnie w najlepszej formie, w jakiej bylem kiedykolwiek.
Jesli wtedy pisalem, ze czuje sie swietnie, to teraz moge napisac, ze jestem absolutnie w najlepszej formie, w jakiej bylem kiedykolwiek.
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!







16 stycznia 2006 o 02:19:00
Ja "wracam" dopiero na wiosnę.
Rowerek, ciepełko, słoneczko i warzywka do diety. Heh. :)
16 stycznia 2006 o 03:11:01
a po co Ci klata i ramiona, bedą chcieli Cię bić to uciekniesz na umięsnionych nogach ;)
Albo jak Chuck Norris z połobrotu dasz w zeby :D.
16 stycznia 2006 o 14:16:41
Heh nienajgorszy pomysl, Kuba :)
Ale nie cwicze by sie bic, czy bronic. Tylko zeby byc atrakcyjnym :) Chociaz wiem, ze to nie jest jakis priorytet dla wiekszosci, to jednak zawsze plus i powod do dumy z partnera :)
Andrzeju: do wiosny zdazysz sflaczec tak, ze bedziesz od 0 zaczynal :) Ja juz odkrylem ze kluczem do chudniecia jest intensywny sport. Nawet dieta jest zbedna.
16 stycznia 2006 o 18:50:10
Znaczy się na rzeźbę. Cóż, ja lubie sprawdzać siebie w sytacjach wymagających dużej kondycji fizycznej, więc ćwiczę by pokonywać coraz to trudniejsze rzeczy. Zar na klate i ramiona to ja polecę pompki, dłonie ustawione na wysokości barków, najlepiej, gdy nogi masz na wysokości metra. Sprawdzone, wyniki są świetne, nawet gdybyś wstłco chwilę od klawiatury by zrobić te 30 pompek odpoczął 10 minut i spowrotem. Dla partnerki? Jej nie mam, jednak koleżanka lubi mnie pomacać po bicepsie i klacie ;).
Jak chudnąć? Biegać. Nie dośc, że pózniej ciało jest zrelaksowane to jeszcze psychicznie lepiej się czujesz :).