Książę Półkrwi... dosyć ciekawe, jak to HP. Oczywiście nie dorasta do pięt Czarze Ognia i jej wielowątkowości. Warto przeczytać, ale ogólnie jedna ze słabszych książek o Potterze. Na 2 dni czytania, mało niespodziewanych zwrotów akcji, niezbyt wyuzdane pomysły. Już nie mówić, że ostatni fragment przeczy wszelkiej logice - dlaczego po powrocie Voldemorta Dumbledore sam z Harrym udaje się na tak niebezpieczną misję? Książkę traktuję z dystansem, jako ciszę przed burzą i z niecierpliwością czekam na ostatnią część.
Oglądnąłem także Czare Ognia. Najobszerniejszą z książek streścili do 2,5 godziny. Wątki poruszone są dosłownie w jednym zdaniu. Dumbledore'a gra jakiś dziad, w ogóle go nie przypominający, nerwowy, niezbyt miły. Gdyby nie znajomość książki, film byłby dla mnie niejasny. Jako że książkę znam, jest dla mnie marnym gniotem wydanym byle-szybciej-bo-święta-idą. Nie chodzi o efekty, grę aktorów... chodzi o to, że scenariusz jest tak zredukowany, że woła o pomstę do nieba. Dosłownie.
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Recenzje, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG