Nigdy nie przepadałem za onetem. Wyszukiwarka do niczego, ciężko dotrzeć do poszukiwanej informacji wewnątrz samego portalu. Traktuję go teraz na wzór Microsoftu - wielka firma z rozwiązaniami dla leniwych ludzi, nie mających specjalnych wymagań. Żeby uściślić - inne polskie portale nie są dużo lepsze, jako jabberowiec opieram się oczywiście na RSS z porządnych vortali.
Właśnie chciałem sobie wyszukać pewną informację. Włażę na onet (mimo wszystko czasem ma coś, czego nie ma google, ale w drugą stronę jest przepaść), wyłączam wkurzające flash-upy i wpisuję słowa kluczowe. I teraz pytanie, czy tylko ja widzę tu jakąś zbieżność?
Wyniki google | Wyniki onetu
Jestem w stanie zrozumieć, że google wymyśliło zapewne jedyne słuszne kolory i układ dla wyników w postaci tytułu dużego niebieskiego podkreślonego, fragmentu strony, zielonego linka i szarych sublinków, ale mnie onet po prostu razi po oczach. Jakoś msn i netsprint potrafiły zrobić własny nagłówek i stopkę (chociaż prezentacja wyników... sami sprawdźcie). I kto tu chce z google konkurować, jeśli wszyscy boją się rozwiązań różnych od niego? Cóż za niekonsekwencja i brak inwencji... dobrze, że jest google.
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Informatyka, Refleksje, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG