Dziś było ciężko. Ciężko psychicznie. Czasy od 5 minut do 6:30, czyli znośne, ale dłuższe. Motywacja nikła - pierwszy efekt "pong". Jakoś poszło, zmęczenie mniejsze dużo niż wczoraj. Kilka wskazówek co do ćwiczeń: 1) dobierać muzykę "wyzywającą" 2) nigdy nie myśleć, ile przed nami 3) nie podśpiewywać sobie - strata energii 4) nie myśleć, robić 5) jeśli ma się kryzys, robić, choćby wydawało się to zupełnie bez sensu 6) sen jest sprawą drugorzędną, choćby go miało braknąć. Ostatnimi dniami powyższe mankamenty mnie lekko nękają. Jest natomiast pewna korzyść - szkoła powoli zaczyna znów być priorytetem. Potem pewnie webdevelopment. I tak w kółko, jak co rok.
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Codzienność, Sport, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG