17 października 2005
Nie sądziłem, że tyle wytrzymam. Dziś kolejne 2 powtórzenia do każdego z ćwiczeń. Czasy od 4:30 (2x) do (uh) 6 minut w pierwszej serii - znośne :) Jutro na WFie pewnie coś sobie naderwę :) W tej chwili czuję pot spływający po moich plecach, hantel mocno się wykrzywił, zaś mata jest dosłownie w strzępach. Nie wspominając, że ta super-nieprzepuszczalna tkanina przesączyła mój pot na podłogę - wow :) Dziennie 3 tuńczyki i efekty jak na dłoni.
Co robiłem resztę dnia? W zasadzie łaziłem po dwóch stronach: pierwszej i drugiej. Jutro kolejny trudny dzień. Co gorsza, pozostały mi dwie godziny snu :/ Trudno, nie takie rzeczy się robiło.
Co robiłem resztę dnia? W zasadzie łaziłem po dwóch stronach: pierwszej i drugiej. Jutro kolejny trudny dzień. Co gorsza, pozostały mi dwie godziny snu :/ Trudno, nie takie rzeczy się robiło.
Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS
lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!






