A co mi tam - pomyślałem - skoro jestem na diecie, szarpnę się na pistacje. Po tym jak przegrzebałem połowę paczki zjadając około trzech marnych jakościowo orzeszków, wyrzuciłem resztę. Kur*** m*** za 7zł dają pistacje, w których jest jedynie skorupka - nawet jeśli jest zamknięta, środek jest pusty! Czary! Niniejszym był to ostatni zakup w tym sklepie. Złodzieje.
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Codzienność, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG