Joggerbot był offline :/ Czas: koło 4 w nocy.
"Darude - Sandstorm" daje sporą motywację. Ogólnie zmęcznie porównywalne do wczorajszego, może nawet większe, ale i tempo dużo szybsze. Od wczoraj krytycznym okiem spoglądam na swój brzuszek, ale nie sposób nie zauważyć rozrośnięcia się bicepsów :) Późnawo się zrobiło, ale najpierw należało obejrzeć powtóreczki meczów, a były one całkiem ciekawe. Meczyk w nogę sam też dziś rozegrałem - takim nałogiem to nawet komputer dla mnie nie jest :)
A jutro na wybory. Mam pewne wątpliwości, ale będę się trzymał starej decyzji, bo rozprawiać mam nad czym. Przynajmniej dni już nie zaliczam do całkowicie straconych od tygodnia i to już jest poprawa stylu życia.

Głos został oddany na Tuska.

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!