Tydzień. Seria pierwsza trudna, druga jak rozgrzewka, zaś trzecia lekka, mimo dodania dwóch powtórzeń do każdego z ćwiczeń. Zmęczenie średnie, ale mniejsze, niż w dniach poprzednich. Czas wykonania wydłużony o jakieś 1.5 minuty. A to z kilku racji. Po pierwsze, woda gazowana przed ćwiczeniem to fatalny pomysł. Po drugie, dzisiejszym sponsorem był "Midnight Oil - Beds Are Burning", a więc już lekko zmęczony przebój, nie dający "kopa". Bez piłki nożnej się znowu nie obyło - moje mięśnie już kwiczą :)

Chcesz być powiadamiany o nowych artykułach? Zapisz się do kanału RSS lub zasubskrybuj powiadomienia e-mailem!

Przeczytaj inne popularne artykuły!