04 października 2005
Na dziś trening zakończony. Czas - godzina na wszystkie ćwiczenia. Teraz prysznic i myślimy co z jutrzejszą szkołą :)
Ciekawe jest, jak minął mi dziś dzień. Wyszedłem o 12:30 i ruszyłem do domku. Po drodze spotkałem partnera w interesach (vide tata), który to odebrał telefon od jakiegoś kolesia, który chce stronę. Szczegół, że już się tym nie trudnię (klasa maturalna :/), przyjąłem wyzwanie i ruszyliśmy od razu do kolesia. Koleś zielony, nemo większe niż szkolni informatycy. Nawymyślał przy okazji mnóstwo problemów. Suma sumarum 6 godzin spędzonych na naprawianiu kompa, wymianie ramu, przenoszenia części między dwoma kompami. Już nie wspomnę, że 3 kości ramu zupełnie inne i z tandety - BSoD nie dziwi. Szykuje się znowu taka robótka pod koniec tygodnia + strona. Płaca: 100zł, jak już skończę. Czy ja oszalałem? Gdybym to ja omawiał płace, wyszłoby koło 1000. Niemniej miło być na tyle obcykanym, żeby nie kompromitować się nieznajomością typowych problemów, jak większość "informatyków". Przynajmniej samozadowolenie (..) jest. Pocieszam się, że jest Motywacja :) Z tego też powodu trudno mi wymalować obraz grozy na dzień jutrzejszy mimo wiedzy - standardowo - na intelekt. Wytrwam.
Ciekawe jest, jak minął mi dziś dzień. Wyszedłem o 12:30 i ruszyłem do domku. Po drodze spotkałem partnera w interesach (vide tata), który to odebrał telefon od jakiegoś kolesia, który chce stronę. Szczegół, że już się tym nie trudnię (klasa maturalna :/), przyjąłem wyzwanie i ruszyliśmy od razu do kolesia. Koleś zielony, nemo większe niż szkolni informatycy. Nawymyślał przy okazji mnóstwo problemów. Suma sumarum 6 godzin spędzonych na naprawianiu kompa, wymianie ramu, przenoszenia części między dwoma kompami. Już nie wspomnę, że 3 kości ramu zupełnie inne i z tandety - BSoD nie dziwi. Szykuje się znowu taka robótka pod koniec tygodnia + strona. Płaca: 100zł, jak już skończę. Czy ja oszalałem? Gdybym to ja omawiał płace, wyszłoby koło 1000. Niemniej miło być na tyle obcykanym, żeby nie kompromitować się nieznajomością typowych problemów, jak większość "informatyków". Przynajmniej samozadowolenie (..) jest. Pocieszam się, że jest Motywacja :) Z tego też powodu trudno mi wymalować obraz grozy na dzień jutrzejszy mimo wiedzy - standardowo - na intelekt. Wytrwam.
- Dodaj lub śledź
komentarze - Kategorie wpisu: Codzienność, Informatyka, Sport, Uczucia, Wszystkie
- Trackback do wpisu (?)
- Strona główna

- ← Fotka.pl powraca (poprzedni wpis)
- → Standard? (następny wpis)









05 października 2005 o 00:06:30 | Link do tego komentarza
100 za strone??? pocieszasz sie motywacja?? Kurde, jak bedziesz musial zyc z tego kiedys, to bedziesz ogromnymi qrwami rzucal na takich, co tak zanizaja ceny rynkowe, bo wystarczy im satysfakcja...
BTW - tak Cie beda cenic klienci, jak sam sie bedziesz cenil. Warto zapamietac - sam wymyslilem ;P
05 października 2005 o 00:27:38 | Link do tego komentarza
Wiem, ale to nie ja ustalalem cene, a glupio by bylo podniesc do 1000 :)
A ze 100 tez pieniadz - czemu nie. Na szczescie bez php, flasha, js...
Tez nie lubie takich cen, sam zaczynam od minimum 500zl. Prosze mnie nie szufladkowac z tymi, co to z gory ustalaja cene albo maja szablony na "wizytowki" :)
Poprzedni projekt mialem za 2000zl, wiec teraz czuje SPORY niedosyt :) Ale takie zycie - raz na wozie, raz pod wozem.
05 października 2005 o 00:32:32 | Link do tego komentarza
"Prosze mnie nie szufladkowac..."
No dobra, ale zeby mi to bylo ostatni raz ;)
05 października 2005 o 00:32:54 | Link do tego komentarza
okej :>
Nastepnego oskupie razy dwa :P
05 października 2005 o 00:33:05 | Link do tego komentarza
Oskubie ;)
05 października 2005 o 00:34:42 | Link do tego komentarza
OK. Umowa stoi :)
05 października 2005 o 00:36:27 | Link do tego komentarza
A Motywacja jest przez duze M. Domysl sie, o co chodzi :)
05 października 2005 o 00:38:08 | Link do tego komentarza
Ja tam za stary juz na domysly jestem. Ja lubie jasne sytuacje :)
05 października 2005 o 00:40:17 | Link do tego komentarza
Sytuacja jest dosyć jasna - jest tylko jedna rzecz, która mnie może zmotywować do mnóstwa ćwiczeń i do przeżycia płacy wołającej o pomstę do niebios. Niesamowite, ile fizyczności człowieka zależy od jego psychiki :)
05 października 2005 o 00:43:21 | Link do tego komentarza
Nie znam Twojego joga i nie wiem co dla Ciebie jest czynnikiem motywujacym. Dla mnie niestety kasa.
Moze sytuacja jest dosyc jasna, ale ja juz druga dobe gapie sie na posiekane cycki ( z 4-ro godzinna przerwa na sen) i mozesz mi wierzyc, ze nie jestem juz pewien jak sie nazywam, wiec nie kaz mi czytac miedzy wierszami :)
05 października 2005 o 00:44:48 | Link do tego komentarza
Panna :)
05 października 2005 o 00:45:32 | Link do tego komentarza
Teraz juz jest jasne :)
05 października 2005 o 00:46:08 | Link do tego komentarza
Kasa swoją drogą, ale dla niej bym nie katował wszystkich mięśni :)
05 października 2005 o 00:47:00 | Link do tego komentarza
Nie badz taki pewien :) Zycie pokaze ;)
05 października 2005 o 00:47:55 | Link do tego komentarza
Faktycznie, nie jestem pewien. Ale jestem pewien, że nie w takim stopniu i z nieprzymuszonej woli :)
05 października 2005 o 00:49:25 | Link do tego komentarza
No wlasnie... nie z przymuszonej woli. Niestety czesto bywa, ze nie jest tak bez przymusow. Myslisz, ze ja o tej porze siedze sobie przed kompem dla relaksu druga dobe? ;)
05 października 2005 o 00:50:18 | Link do tego komentarza
Trudno powiedzieć, bo ja tak miewałem dla relaksu :)
05 października 2005 o 00:52:36 | Link do tego komentarza
Wszystko zalezy od wielu czynnikow, ale glownie chyba od wieku. Troche lat wstecz tez siadywalem dla relaksu. Teraz wolalbym isc np. pomolestowac sexualnie spiaca samotnie zone i pobawic sie jej cycuchami, a nie gapic sie w jakies polatane :(
05 października 2005 o 00:54:12 | Link do tego komentarza
Heh, może i od wieku, ale ja się dopisuje do tego, co mówisz.
Też wolałbym iść pomolestować sexualnie Twoją śpiącą żonę. ;)
05 października 2005 o 00:54:40 | Link do tego komentarza
:)
05 października 2005 o 00:56:16 | Link do tego komentarza
To nie przerywam wycinanki :)
Idę się zagłębić w Wesele. Bueee.....
05 października 2005 o 00:56:43 | Link do tego komentarza
A precyzyjniej streszczenie Wesela. Też bue.
05 października 2005 o 00:58:45 | Link do tego komentarza
Pamietam... Wspolczuje. Buee :)