Badanie onet.pl [213.180.130.200] z użyciem 32 bajtów dany

Odpowiedź z 213.180.130.200: bajtów=32 czas=326ms TTL=61
Odpowiedź z 213.180.130.200: bajtów=32 czas=291ms TTL=61
Upłynął limit czasu żądania.
Odpowiedź z 213.180.130.200: bajtów=32 czas=404ms TTL=61

P.S. Kto to jest Marek Jurek?
Kolejne godziny piłki i treningi, porozciągane ścięgna, bóle mięśni. Ciężko się przeciwstawić. Moją słabą stroną w dzisiejszych ćwiczeniach były nogi. Zresztą nie dziwota - podczas gry w piłkę musiałem się 2 razy kłaść na parkiecie żeby złapać oddech :) Trening pochłonął 2 wody mineralne. Ćwiczeń na nogi nie robiłem, ale i tak je mocno odczułem podczas A6W. Na jutro planowana przerwa... ale jakoś powątpiewam :)
Mięśnie mocno ponaciągane :) Czasy 5:30, 6:30, 7:00. Serie na ręce bez zatrzymań - widać, że zyskałem w nich parę. Tym sposobem minęły 3 tygodnie Aerobicznej Szóstki Weidera! Jest to tym samym połowa całego planu treningowego :) Jakby nie porządna motywacja to by się w pierwszym tygodniu przygoda skończyła. Jutro ciąg dalszy, teraz już dni ubywa :) Yahoo!
Wieliczka? Nie do końca. Z tego, co się dowiedziałem, przyjezdni byli z Nowej Huty (Kraków). To by wiele wyjaśniało. A było ich trzech. Dialog:
- Masz komórkę?
- Mam (pokazuję)
Po czym poszedłem dalej. Co ciekawe, nie doczepili się - może zaskoczyła ich moja śmiałość bo zrezygnowali ze stania pod liceum i poszli pod gimnazjum. Porażka, jacy ludzie chodzą po tym świecie. Dobrze, że do słabo zbudowanych nie należę :)
Niesamowite wrażenie zrobił kilka miesięcy temu na mnie ten filmik. Kilka dni temu zaś usłyszałem, czym jest Le Parkour (ang. FreeRun). Niesamowicie mi się ten sport podoba :) Ciekawe, czy coś z tego wyniknie. Narazie jestem na dobrej drodze - ćwiczenia dają efekty. Dziś 6 z WFu za gibkość :) Natomiast za podciągnięcia po znajomości 3, zaś wykonałem ich 2 :) Mało? Jak dla mnie ogromny sukces, bo 3 tygodnie temu nie było mowy o podciągnięciu się choćby 10cm. Zaraz po szkole wycieczka do TESCO po nową piłeczkę i od razu na boisko :) Miodna sztuka. Zaczyna się układać wiele spraw, jak należy...
Tymczasem filmiki motywacyjne do ćwiczeń Le Parkour znajdziemy w więszkości tu. Polecam "Parkour w Rosji".
Dzisiejsze ćwiczenia z czasami 5:30, 6:30, 7:00. Zmęczenie niziutkie, toteż dodałem 5 powtórzeń do pompeczek. Teraz robię ich 10. 20 dni temu robiłem ich 0. Tak naprawdę, to dużo nie trzeba, by być w formie. Wystarczy samozaparcie. Pisuje się, że efekty diety/ćwiczeń widać po około miesiącu. Pragnę zdementować te pogłoski - efekty czuć po tygodniu, zaś widać po dwóch. Jutro mam jeden z najbardziej napiętych dni ostatnich tygodni, więc lepiej już wezmę się do zadań domowych ;)
Teraz mi się przypomniało, jak zaraz po podaniu wyników z województw na TVP1 głos zabrał socjolog z Uniwerku Warszawskiego i powiadał, że to kwestia dawnych tradycji, ponieważ zachód był pod zaborami pruskimi, zaś wschód wywodzi się z zacofanej galicjii itp.. Ja piernicze, jak można to w ogóle łączyć?! Niezłe głądby się na tych uczelniach trafiają, ten plasuje się zaraz za profesorkiem z dni nauki.
Druga rzecz ciekawa, którą aż sobie zapisałem w komórce, to prognoza w TVN. Rzecz działa się ze 3 dni temu, pani prezenterka wygłosiła tezę "nad ranem w Wieliczce zalegały mgły". Nie spałem wtedy akurat całą noc, między innymi oglądając piękne gwiazdy, zaś z rana byłem w szkole. Już to widzę, jak ktoś z TVNu był w Wieliczce i sprawdzał to info dla prognozy pogody. Pajace :/

Tyle odnośnie wyborów.
... ale czy TVN beknie za złamanie ciszy wyborczej? Chyba wszyscy widzieli zbyt wcześnie pokazany paseczek u dołu ekranu :)
Jak postanowiłem 2 tygodnie temu, tak i zrobiłem dzisiaj. Oby nie dał plamy. Chyba czas na jednodniową przerwę w footballu - poszła piłka :)
Wielkie "M" powraca. A z nim dobry humor :)
Przez 2 dni dałem sobie spokój z ćwiczeniami - coś zaczęło mnie wszystko boleć :) Dziś natomiast spociłem się jak nigdy, natomiast zmęczyłem - również jak nigdy, bo prawie wcale. A temo było bardzo dobre - 2x 5:30 i raz dziwne 6:30 :) Do tego doszły 2 kolejne powtórzenia Aerobicznej Szóstki Weidera. No i football - w nim przerwy robie tylko co środę :) Ciekawe, jak fizyczne wysiłki wpływają na psychikę. I wzajemnie. :)
Prośba: jeśli nie wiecie jeszcze, na kogo zagłosować, popatrzcie nawet na oko, kto tu wygląda na prezydenta. Żeby takich jaj jak 15% zrobiło w pierwszej turze już nie było :/
Niestety, przeglądarka, z którą wiązałem spore nadzieje, zostanie w tej notce zmieszana z błotem, ponieważ okazała się niewypałem. Porównam ją tu z prawdziwym kombajnem, bo Maxthonem. Niektórzy powiedzą, że to nakładka na IE, więc z założenia jest zbuggowana. A ja powiem: znajdzcie alternatywe. Firefox? Opera? Netscape? Żal mi pisać. Żal czasu. Na Firefoxa najbardziej. Przejdę więc do Flocka.

Na potrzeby testów otworzyłem 17 różnych stron w każdej z przeglądarek, każda jako nowa zakładka. Użycie pamięci wg TM: Maxthon: 10MB, Flock 64MB. I to już by wystarczyło, ale dajmy szansę nowemu produktowi.
Sam wygląd nie jest zbyt piękny - poczynając od zakładek, przez ogólny layout, po nieładne menu rozwijane. Na duży plus zasługują ładne przyciski, które jednak możnaby jeszcze troszke podrasować jakościowo.
Same zakładki zamykają się pod wpływem LPM i RPM, co przy otwaratej ilości > 17 spowodowałoby niemałe kłopoty. W oczy nie rzuca się przycisk "cofnij zamknięcie" - czyżby tej opcji w ogóle nie było? To samo z gestami myszy i aliasami ustawianymi w pasku adresu lub wyszukania. Brak notatnika podręcznego. Nie da się umieścić skrótów do programów w pasku. Flock w niektórych sytuacjach otwiera drugą instancję mimo ustawień w opcjach. Co do opcji - przeczytałem wszystkie w 3 minuty - totalnie niekonfigurowalny program. I co z tego, że blogowanie jest dobrze rozwiązane - dla joggerowca i tak to znaczenia nie ma. Powiem więcej: dla jabberowca nie ma to znaczenia. O zgrozo - Flock nie ma nawet minimalizacji do Traya, konfigurowalnych skrótów klawiszowych, przywracania ostatnio otwartych stron po BSoD.
Od dosyć dawna kieruje się uniwersalnością, szukam rozwiązań spełniających jak najlepiej moje potrzeby, toteż wiele testów jest za mną. Stąd jabber - unifikacja komunikacji, smsów, feedów. Stąd jogger - podpięcie bloga pod unifikację. Stąd Maxthon - podpięcie skrótów pod przeglądarkę. Stąd gmail, wszyscy wiemy czemu. Tym samym 90% potrzebnych operacji przy komputerze mam dostępnych z 2 programów. Flock nie ma żadnych szans przebicia.
Z każdego programu warto jednak coś wyciągnąć. Flock również ma kilka ciekawych rozwiązań. Developer addon wydaje się dosyć przydatny, rozbudowany (oczywiście, Maxthon zapewnia te dodatki). Frequently Visited Sites również wydaje się interesujące. Styl addonowania i updateowania jest ciekawy. Rewolucji jednak nie ma w żadnej mierze, zaś niedoróbek jest cała masa. Na koniec trzeba oddać sprawiedliwość, że Uninstall jest szybki.
Nie ma już żadnych baterii w domu, które by zasiliły mojego Logitecha. Do jutra :)
Dziś było ciężko. Ciężko psychicznie. Czasy od 5 minut do 6:30, czyli znośne, ale dłuższe. Motywacja nikła - pierwszy efekt "pong". Jakoś poszło, zmęczenie mniejsze dużo niż wczoraj. Kilka wskazówek co do ćwiczeń: 1) dobierać muzykę "wyzywającą" 2) nigdy nie myśleć, ile przed nami 3) nie podśpiewywać sobie - strata energii 4) nie myśleć, robić 5) jeśli ma się kryzys, robić, choćby wydawało się to zupełnie bez sensu 6) sen jest sprawą drugorzędną, choćby go miało braknąć. Ostatnimi dniami powyższe mankamenty mnie lekko nękają. Jest natomiast pewna korzyść - szkoła powoli zaczyna znów być priorytetem. Potem pewnie webdevelopment. I tak w kółko, jak co rok.
...niezbyt widze dzisiejszą szkołę. Jak się kimnąłem wczoraj o 18 to wstałem dziś o 2 rano. Ćwiczenia za mną (swoją drogą z mocnymi oporami...) i czas coś wymyśleć na te 3 sprawdziany. Odbija się ten mój zdrowy tryb życia na nauce, oj odbija.
Quake 4 (c) Activision *DVD* - DEVIANCE
Czuję chałę. Od czasów Q2 nie spotkałem żadnego miodnego FPP :/ Nawet chyba w demo nie zagram... lost it's magic on the way.

Ah tak. Mój kolejny hosting provider okazał się niewypałem. Lepszy taki, niż ten, którego obecny "wchłonął" - przynajmniej nie "przypomina" haseł do konta na LiveChacie. Do rzeczy:

Hello. After moving my account from xxxhosting to you I can not access my \"private\" dir via ftp (nor control panel) any more. In the control panel I see that the rights of this dir are different from the rest of the dirs, also, the Owner is not set to \"xxx\" (my login to xxx) or \"root\", but to matthewneeley or something. I think changing this should fix the problem.
Dear Valued Customer, You cannot have ownership of this directory while it is on the same level as your httpdocs directory. This directory will need to be moved into your httpdocs directory for me to give you access. If you do not object to having this directory placed in your web space, please reply with either the last four digits of the credit card number used to bill this account or the account password. We need to verify that you are authorized to make this request.

Move it to any other dir then which in I can manipulate the files (edit, delete, download, move) via ftp or the control panel.

I didn't use a credit card to pay for this account at xxxhosting.

Also, it makes me kinda sad that you ask for my password, while you shouldn't ever do that. This makes me figure - is my password encrypted in your database by any hash? Or is it only a text field, which everyone could look at if they have access to the db?

I didn't ask you to move the dir, however you can do it, if it will enable me the option to access my files. I can give you info about myself, but no passwords, credit card numbers etc.

How come I am the owner of other dirs that are on the same level as httpdocs, but it's impossible for the private dir?

It's quite simple - I want to access my files. How will you enable them to me is your problem. Sorry for the offence, it came out when you asked for my password.

P.S. This email account is also registered for the domain xxx.com in the whois database and the xxx panel. When making migrations on the domain, they ask the owner of a domain by email from the whois database. You can do so too for example, just mail me the question if I want to do it... You following me here?

It is not a security risk for personnel who have administrative access to the server on which your site is hosted to have access to cleartext passwords. The reasoning is that these personnel have complete access to all your files, email, DNS... everything about your account. For someone with that sort of access, the password is unnecessary because that person has direct control of all aspects of the account without needing your password. Your password does not give an administrator any more access to your account than they already have.

You can be sure that this really it's xxx asking you for your password because you initiated this support ticket. If this were an unsolicited message out of the blue asking you for your password information, that would be a good indication that you shouldn't give your password. In this case, you have contacted xxx and requested that files belonging to your account be manipulated, so we need to verify that you are authorized to make this request.

It's not the case that you can see my password. It is that it's not hashed (is it?). If somebody would ever reach your database, through internet or manually, ALL of your customers would be in huge trouble. Not saying in what trouble whould xxx be in. Isn't it obvious, that passwords should be always encrypted?

And, yes, I believe it is the admin who is contacting me. However, as a advanced internet user I know that no one should never ever give out a password. Who knows, if my or your mail account isn't read by someone else? Or the packets aren't cought on their way? Or tons of other situations?

I don't like to argue, so let's just say the password has xx characters which consist of alphanumericals. Happy? But as far as I believe it's the admin responding to me, you should believe that a user mailing from the account which is connected to the hosting account AND the domain name is in fact him. For future references, consult a better way to identify your users then passwords/credit card numbers and other such private infos. Most likely, try asking about all other infos that the user provided you when registering (date of birth, address etc.) or set up a var in the control panel which the user will paste you to confirm an action. Something like banks use with mobile phones - tokens.

Or, a simplier way: the md5 hash for my password is 2cf6da73531a532ecdf90f197fb9eacb.

Odpowiedzi jeszcze nie dostałem (22 godziny). Niezaszyfrowane hasła. To, co gumisie lubią najbardziej.

jak łoś. Od jutra (najprawdopodobniej) zaczynam prawko, więc link istotny. Niektóre akcje są klasyczne ;)
Zbliżam się do 3 tygodni :) Wczorajsze ćwiczenia przypłaciłem olaniem szkoły :P Wstałem 30min przed lekcją, poleciałem po wiadro i stary trik z "będę wymiotował" - nigdy nie zawodzi :) A o 15:00 zaraz po ostatnim WFie jak zwykle poszedłem na salę i grałem w piłkę :D Bezczelność, to mało powiedziane.
A dziś znowu trening bez większych problemów, ale z czasem jednak trzeba coraz więcej samozaparcia, by podołać wyzwaniu. Jak się przyjrzeć moim wpisom w tym miesiącu, widać jak na dłoni jak wygląda mój tryb dnia.. a bardziej tryb nocy. Szlag, muszę coś z tym zrobić :/
GG nie działa nigdy. Jabber nie działa jedynie, gdy jest niezbędny.