Już kiedyś do tego doszedłem. Jak wyglądałby świat bez piractwa? Byłby zacofany. Z autopsji wynika, że to piractwo promuje produkty. Pamiętajmy, że piraty często i gęsto są wadliwe. Mocno wadliwe. Mając taki produkt, w którym co patch należy googlać, by znowu odpalić ulubioną grę, sięgamy po oryginał. Z autopsji wynika, że również muzyka jest promowana głównie dzięki piractwu. W jaki sposób? Co dzień do Internetu trafia kilkanaście - kilkadziesiąt nowych płyt. Zanim trafią do sieci P2P w postaci plików bez ładu i składu, są ściągane przez sporą ilość scenowiczów. Ci zaś dokonują selekcji wstępnej. Przykładów na MP3, które jakoś do mnie trafiły, spodobały mi się, zaś za miesiąc (nawet więcej) zajmowały topowe miejsca list przebojów jest wiele. Jakby na to nie patrzeć, to społeczność Internetu jest odpowiedzialna za wyniki list przebojów. Gdyby nie my, nikt by nie wysyłał smsów o treści z nazwą utworu pod numer xxxx. Nikt by nie wiedział, jak brzmią "nowości". Porównuję to do ankiety na typowej stronie "portalowej" o małym nakładzie, w której próbuje się wyłonić lidera z kilku nieznanych tytułów. Co z filmami? A czy po obejrzeniu LOTRa na pc, nie masz, drogi czytelniku, ochoty iść na niego do kina? Albo na Love actualy z ulubioną osobą? Odpowiedzi nasuwają się same. Internet to popularność. Popularność to pieniądze dla twórców. W tym całym biznesie lekko cierpi jednak muzyka, jako że MP3 oferują dokładnie tyle samo, co oryginały. Nie dają dużego ekranu w sali kinowej, bezproblemowej gry. Nie trudno jednak wpaść na pomysł, co by tu dodać jako bonus, by kupowanie oryginalnych płyt audio się opłacało. Niech będą to chociażby zdjęcia, lyricsy. Reasumując, ktoś tu kopie pod sobą dołki. Zamiast robić nagonkę, oferujmy lepsze produkty, niezastąpione wersją komputerową. Klucz do sukcesu.
  • Dodaj lub śledź Atom dla komentarzy komentarze
  • Kategorie wpisu: Refleksje, Wszystkie
  • Trackback do wpisu (?)
  • Dodaj do Ma.Gnolia Dodaj do del.icio.us Dodaj do Digg.com Dodaj do StumbleUpon Dodaj do Google Reader lub Google IG