... i trwa :)
Dostaje jednak już oczopląsu, więc na Łapu-Capu z dnia 01.12.2004 robie sobie przerwe. Niesamowite rzeczy, doprawdy.
Swoją drogą dwa słowa o moich doświadczeniach z wirusami w ostatnich dniach. Proces netz.exe zjadał mi 100% CPU, wyłączenie powodowało odpalenie kolejnego. Wirusik pokonał brutalną metodą moje hasło do MySQL (nie dziwota) i w nim się zagnieździł. Zainstalowałem łącznie 5 antywirusów (Panda, AVG, Avast itp.), z czego tylko 1 wykrył robala. Teraz to nie wirus, lecz antywirus zajmuje mi 100% CPU :/
Tym samym polecam skutecznego, acz wolnego
antywirusa.